Właściciel sklepu sportowego zakazał wstępu do swojego sklepu kobietom, które noszą burki. Po nagłośnieniu sprawy przedsiębiorca znalazł się w ogniu krytyki. Burmistrz miasta Achensee w Tyrolu uznał zakaz za „niedopuszczalny”.





 burki

W sklepie Sport Wöll w Achensee zamieszczono przed wejściem tabliczkę z informacją o zakazie zasłaniania twarzy przez kobiety. Właściciel sklepu Hubert Wöll uważa, że musi móc spojrzeć w twarz kobiecie, która wypożycza u niego rower.




niedziela do polski

Wöll pytany o to, czy nie dyskryminuje w ten sposób kobiet odparł, że kobiety są dyskryminowane przez mężczyzn, jeżeli są zmuszane do noszenia burek czy nikabów. – Jeśli (muzułmanki – red.) chcą wstąpić do mojego sklepu – są mile widziane. Ale bez burki – podsumował.




Zakaz nie podoba się burmistrzowi miasta, który uważa, że jest nieakceptowalny i niedopuszczalny.

źródło: ndie.pl