Jak donosi brytyjska prasa, odtajniono właśnie raport amerykańskiej policji, z którego wynika, że w 2003 roku w wyniku przeszukania posiadłości króla Popu, znaleziono u niego stosy dziecięcej pornografii. Materiały były drastyczne, zwierały m.in. tortury seksualne małych dzieci. Część osób przekonuje, że artysta po śmierci jest wrabiany przez swoich wrogów, którzy chcą zniszczyć pamięć po nim.



W odtajnionym raporcie amerykańskiej policji, która przeszukała „ranczo Neverland” (posiadłość Michaela Jacksona) w 2003 roku w ramach śledztwa badającego wiarygodność oskarżeń o molestowanie seksualne dzieci przez Jacksona, możemy przeczytać, że odnaleziono u niego ogromne zbiory dziecięcej pornografii.

Materiały (filmy i zdjęcia) znalezione w posiadłości króla Popu, zawierały wyjątkowo drastyczną pornografię z udziałem małych dzieci. Nie brakowało wśród nich elementów tortur, sadomasochizmu i ohydnej przemocy. Ponadto amerykański muzyk posiadał również nagie (lub w seksownej bieliźnie) zdjęcia swojego bratanka i syna.

W podsumowaniu raportu zamieszczono natomiast opinię ekspertów, którzy stwierdzają że Michael Jackson był uzależnionym od narkotyków zwyrodniałym pedofilem.




Codzienne wyjazdy Busem do Holandii +48 533 123456, otobus.com.pl
Codzienne wyjazdy Busem do Holandii +48 533 123456, otobus.com.pl

Z kolei brytyjska prasa dodaje, że wyroki uniewinniające (Jackson był wielokrotnie oskarżany o molestowanie dzieci) to jedynie zasługa jego bogactwa. Muzyk zapłacił ponad 200 milionów dolarów za milczenie swoim ofiarom i świadkom jego zwyrodniałych czynów.





źródło: pikio.pl