Władze Cypru poinformowały, że na pokładzie uprowadzonego samolotu linii EgyptAir, który wylądował na lotnisku w Larnace, może znajdować się ładunek wybuchowy. Według agencji Reutera porwany samolot to Airbus 320.

Resort lotnictwa cywilnego Cypru informował, że pilot uprowadzonego samolotu został sterroryzowany przez jednego z pasażerów, który miał na sobie pas z ładunkami wybuchowymi.

Wcześniej źródła w cypryjskiej policji i urzędzie lotnictwa cywilnego, na które powołuje się Reuters, przekazały, że maszyna została zmuszona do zejścia z kursu na trasie między Aleksandrią a Kairem i do lotu w stronę Cypru.

Cypryjska telewizja publiczna podała, że uwolniono większość zakładników, w tym wszystkich egipskich obywateli. Na pokładzie samolotu, oprócz załogi i terrorystów, znajduje się jeszcze czterech obcokrajowców.

Media informują, że porywaczem jest Egipcjanin, a skłoniły go do tego problemy natury rodzinnej. Według telewizji Al-Arabija, powołującej się na egipskie media, został on zidentyfikowany jako Ibrahim Samaha. Porywacz żąda azylu politycznego i tłumacza. Mężczyzna wyrzucił na płytę lotniska list napisany po arabsku i polecił, by dostarczono go jego byłej żonie, przebywającej na Cyprze.

Uniwersytet w Aleksandrii poinformował, że Ibrahim Samah jest profesorem weterynarii.

Według cypryjskiego państwowego radia CBC na pokładzie maszyny znajdowało się 55 pasażerów i 7 członków załogi. Wcześniej informowano o 81 osobach w samolocie.

źródło: onet.pl

1

(Visited 187 times, 1 visits today)