26b9dabe-edb4-4008-ac23-e98044311db1

Przez lata miał gwałcić dwie córki; jedna z nich, po sześciu latach gehenny, popełniła samobójstwo. Sprawa wyszła na jaw po latach, kiedy Robert I. zaczął molestować najmłodsze dziecko – pięcioletniego syna. Łodzianin dziś usłyszał wyrok – 11,5 roku za kratkami.

Przed wejściem na salę rozpraw Robert I. dumnie patrzył na swoją niedawną żonę i matkę trojga dzieci. Wyszedł kręcąc z niedowierzaniem głową. Bo łódzki sąd skazał go w poniedziałek na 11,5 roku więzienia. Sędzia uznała, że 52-letni łodzianin jest winny krzywdzenia trójki swoich dzieci: Asia, Zuzanna i Paweł mieli być przez lata molestowani i zmuszani do kazirodczego seksu.


Sędzia uznała, że 52-letni łodzianin jest winny krzywdzenia trójki swoich dzieci: Asia, Zuzanna i Paweł mieli być przez lata molestowani i zmuszani do kazirodczego seksu. „Wtedy nikt nie wiedział, dlaczego Asia się zabiła”. Łodzianin oskarżony o gwałcenie własnych dzieci 52-latek z Łodzi… czytaj dalej » Zuzanna ma dziś 21-lat, ośmioletni Paweł chodzi do szkoły podstawowej. Asia miałaby 22, ale jako trzynastolatka popełniła samobójstwo. Wtedy nikt nie wiedział, dlaczego. Nie zostawiła listu pożegnalnego, nie mówiła o problemach przyjaciołom. „Zgon był nagły, jego tło jest niejasne”.



Wieloletni koszmar Robert I. został uznany za winnego przestępstw, które odbywały się w dwóch okresach. Pierwszy tyczy się lat 2001-2007. W tym okresie Robert I. miał gwałcić dwie swoje córki. Drugi tyczy się roku 2013. Śledczy zgromadzili dowody na to, że ojciec dopuszczał się przemocy seksualnej wobec córki i syna. Do dramatu miało dochodzić zarówno w Łodzi, jak i na terenie woj. pomorskiego.

3

O koszmarze rozgrywającym się w jednym z łódzkich domów nie wiedział nikt, oprócz oprawcy i jego ofiar. Rodzina I. nigdy nie korzystała z pomocy społecznej, żaden z jej członków nie miał konfliktów z prawem. Wszystko jednak zmieniło się w 2014 roku, kiedy o dramacie rozgrywającym się w rodzinie miała dowiedzieć się żona 52-latka. Kobieta odkryła, że jej mąż skrzywdził Pawełka podczas pobytu nad morzem. I, jaki dramat przeżywała Zuzia. Bożena I. poprosiła o pomoc jedną z fundacji, a ta przekazała sprawę prokuraturze. „Uchodził za perfekcyjnego ojca” Śledztwo było prowadzone w tajemnicy przed opinią publiczną.





Dla dobra ofiar, redakcja tvn24.pl zdecydowała się zmienić wszystkie imiona osób, które przeżyły horror. – Staram się na niego patrzeć jak na człowieka chorego. Chociaż nie ukrywam, ze jest w tym też sporo obrzydzenia – przyznała przed salą rozpraw Bożena I. Tłumaczyła, że wiele lat temu z radością patrzyła na to, jak bardzo chce on opiekować się dziećmi. – Kiedyś uchodził za perfekcyjnego ojca. Uwielbiał opiekować się dziećmi. Nikt nie spodziewałby się, że robi to z pobudek seksualnych – przyznaje. Autor: bż/sk / Źródło: TVN24 Łódź

(Visited 120 times, 1 visits today)