Zgodnie z decyzją prezydenta Turcji, Recepa Tayyipa Erdogana, granicę turecko-grecką opuścili żołnierze, którzy tam stacjonowali. Tym samym Turcja złamała jedno z postanowień umowy zawartej z Unią Europejską w połowie marca.




Umowa ta traktowała o wspólnym rozwiązaniu przez Unię i Turcję problemu lawinowego napływu uchodźców do Europy. Według umowy, wszyscy uchodźcy, którzy nielegalnie przekroczyli turecko-grecką granicę i dostali się do Grecji, zostają cofnięci na teren Turcji. W związku z tym, Turcja zobowiązała się ustawić na granicy, po greckiej stronie, żołnierzy, którzy mieliby pilnować porządku.

Z kolei Unia zgodziła się na przyjęcie 72 tys. uchodźców z Turcji i przekazanie Ankarze 3 mld euro na utrzymanie syryjskich imigrantów w kraju Erdogana. UE miało także poczynić kroki w sprawie negocjacji akcesyjnych.




niedziela do Polski bez limitu bagażu

Najpierw umową zachwiał pucz wojskowy, który miał miejsce w Turcji 15 lipca. Z kolei teraz okazuje się, że prezydent tego kraju, Recep Tayyip Erdogan, wycofał żołnierzy z granicy. Umożliwił tym samym imigrantom niekontrolowane wkraczanie na teren Grecji i dalej na tereny Unii. Złamał więc postanowienie umowy zawartej z Unią Europejską.

Według tureckiego MSZ, powodem wycofania oddziałów z granicy była kończąca się ważność paszportów tureckich żołnierzy. Władze Turcji poinformowały o tym Ateny w oficjalnym piśmie 21 lipca. Takie działanie Grecja poczytała za „rażące łamanie postanowień umowy”. Greccy strażnicy graniczni donoszą zaś, że od momentu nieudanego puczu w Turcji, liczba uchodźców, którzy przekraczają granicę turecko-grecką znacznie wzrosła.







źródło: pikio.pl


(Visited 118 times, 1 visits today)