Afgańscy talibowie zareagowali na wybór Donalda Trumpa na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki. W oficjalnym oświadczeniu wezwali polityka do wycofania sił USA z terytorium Afganistanu.

Rzecznik talibów Zabihullah Mujahid w oświadczeniu, które przesłano agencji Associated Press stwierdził, że administracja nowo wybranego prezydenta po zaplanowanym na 20 stycznia zaprzysiężeniu „powinna pozwolić Afgańczykom stać się wolnym narodem, który utrzymuje relacje z innymi państwami oparte na zasadzie nieingerencji w wewnętrzne kwestie”.

Siły USA w Afganistanie

Wojska amerykańskie stacjonują w Afganistanie nieprzerwanie od 16 lat. Inwazja na kraj, rządzony wówczas przez talibów, była pierwszym krokiem administracji prezydenta George’a W. Busha w tzw. globalnej wojnie z terroryzmem. W 2002 roku Amerykanie zdołali całkowicie rozbić siły talibów, jednak konflikt zamienił się w wojnę partyzancką, która de facto wciąż trwa. Na problemy środkowoazjatyckiego państwa nakładają się również interesy karteli narkotykowych (Afganistan jest największym producentem opium na świecie – red.) oraz walki między talibami, a zwolennikami tzw. Państwa Islamskiemu, którzy .

walkach o wpływy bierze udział także Al-Kaida. Rząd z Kabulu nie posiada wystarczających środków, by adekwatnie odpowiedzieć na destabilizację państwa. Z tego właśnie powodu Amerykanie utrzymują w państwie rządzonym przez Ashrafa Ghaniego około 10 tysięcy żołnierzy oraz instruktorów, których zadaniem poza szkoleniem sił bezpieczeństwa jest prowadzenie operacji antyterrorystycznych.

Wybory w USA

Amerykanie, którzy wzięli udział w wyborach prezydenckich, zdecydowali o powierzeniu urzędu prezydenta Donaldowi Trumpowi. Kandydat Republikanów zebrał przynajmniej 289 głosów elektorskich (by zostać prezydentem koniecznym jest zebranie 270 – red.). Co więcej, okazać się może, że Hillary Clinton zdobyła więcej głosów wyborców niż jej kontrkandydat.

źródło: wprost.pl

(Visited 112 times, 1 visits today)