To szokująca informacja z ostatniej chwili! Jednak idą po Mackiewicza! Ruszyła już akcja ratunkowa na Nanga Parbat! Czy ratownicy znajdą Tomka?




Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami
Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami

Taką informację podał portal „Pakistan Mountain News”. Po Tomasza Mackiewicza mają wyruszyć pakistańscy himalaiści. Ich celem jest odnalezienie Polaka tam, gdzie miała zostawić go Elisabeth Revol. Ośmiu pakistańskich wspinaczy szykuje się do wyruszenia na Nanga Parbat.

SZOK! Jednak idą po Mackiewicza!

Polski himalaista ma status zaginionego na Nanga Parbat. Podczas zejścia ze szczytu doszło do dramatycznego pogorszenia się jego stanu zdrowia. Francuzka Elisabeth Revol zmuszona była zostawić umierającego Mackiewicza pod szczytem.

Kiedy w ich kierunku wyruszyła polska ekipa ratunkowa – Adam Bielecki, Denis Urubko, Jarosława Botor oraz Piotr Tomala – niemożliwe było już dojście do Mackiewicza, który został na wysokości ok 7200 m n.p.m.

Przez cały czas nadziei nie tracił ojciec zaginionego Tomka Mackiewicza, który usilnie organizował jakąkolwiek akcję ratunkową, która mogłaby jednak wejść pod szczyt i ściągnąć jego syna.



Teraz okazuje się, że może być to możliwe. Pakistańczycy mają udać się na Nanga Parbat, by znaleźć Tomasza Mackiewicza, który spoczywa w szczelinie pod szczytem masywu. Nie ma już nadziei na to, że Polak żyje, jednak być może uda się ściągnąć z góry jego ciało, a przede wszystkim potwierdzić jego śmierć.

Dramat na Nanga Parbat

Według relacji francuskiej towarzyszki Mackiewicza, para zdobyła szczyt Nanga Parbat. Jeśli ta wiadomość się potwierdzi, będą drugą ekipą, której udało się to zimą, zaś Tomasz Mackiewicz będzie pierwszym Polakiem, który zimą postawił stopę na szczycie góry.




Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami
Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami

Podczas zejścia ze szczytu doszło do tragedii. Bardzo pogorszyły się warunki pogodowe, zaś Tomasz Mackiewicz zaczął cierpieć na dolegliwości wysokogórskie – ślepotę śnieżną i chorobę wysokościową. W tej sytuacji Revol natychmiast wezwała pomoc, jednak ekipa ratunkowa mogła wyruszyć dopiero ponad 24 godziny później.

Początkowo plan był taki, że helikopter zawiezie polskich alpinistów na wysokość ok 6 000 m n.p.m. Stamtąd dwoje z nich miało ruszyć w kierunku szczytu, by podjąć stamtąd Mackiewicza, druga para miała zaś odnaleźć i pomóc zejść Revol.

To się jednak nie udało. Adam Bielecki i Daniel Urubko musieli niemalże sprintem wspinać się z wysokości ok 4 500 m n.p.m., to jednak pozwoliło im jedynie na uratowanie Elisabeth Revol. Tomasz Mackiewicz został pod szczytem.

źródło: Pikio.pl


(Visited 1 627 times, 1 visits today)