Jak dowiedziały się media, rząd Prawa i Sprawiedliwości planuje wprowadzić nowy podatek, tym razem za wodę oraz deszczówkę i topniejący śnieg. Mimo że nowy podatek uderzy głównie w przedsiębiorstwa to koniec końców koszty poniosą – jak zawsze – ich klienci, czyli podatnicy.




Najważniejszymi punktami 300-stronicowego projektu ustawy o „prawie wodnym” autorstwa ministerstwa środowiska jest przede wszystkim utworzenie Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”, objęcie podatkiem wodnym elektrowni, elektrociepłowni oraz wielkich przedsiębiorstw rolniczych, które dotychczas były zwolnione z opłat za zużycie wody.

Największe zdumienie budzi jednak propozycja wprowadzenia podatku za deszczówkę i topniejący śnieg na dachach. Tym podatkiem zostaną obciążeni głównie mieszkańcy wielkich miast.

– Dotyczy to zwrotu kosztów usług wodnych, polegająca na takim ustawieniu pewnych instrumentów finansowych, które będą stymulowały przede wszystkim oszczędność wody i racjonalne jej wykorzystanie – przekonywał minister środowiska w rozmowie z mediami.




1

Jak przewidują autorzy ustawy, dochód z nowych podatków wyniesie blisko 5 miliardów złotych rocznie, które zostaną przeznaczone na utrzymanie PGW „Wody Polskie” oraz na zaniedbane śródlądowe drogi wodne, czy bezpieczeństwo powodziowe.

Jak zawsze w takich przypadkach, wprowadzenie nowych podatków odbije się na kieszeniach zwykłych obywateli czego nie ukrywają nawet autorzy projektu. Według ich obliczeń opłaty za wodę, prąd i żywność w skali roku będą kosztować Polaków o ok. 30 złotych więcej niż dotychczas.

źródło: pikio.pl

(Visited 129 times, 2 visits today)