4-letni Czaruś tragicznie zmarł, wypadając z szóstego piętra bloku w Łodzi. Na wieść o śmierci własnego dziecka, ojciec rzucił się na ziemię w miejscu, gdzie doszło do wypadku.



Do tej tragedii doszło w sobotnie popołudnie na łódzkiej Dąbrowie. Czterolatek wypadł z jedenastopiętrowego bloku przy ul. Felińskiego. W tym czasie w mieszkaniu przebywała jego babcia oraz pijany przyjaciel matki. Na wieść o tragicznym wypadku dziecka matka natychmiast przyjechała do szpitala, gdzie przewieziono chłopca. Ojciec Czarka z rozpaczy rzucił się na ziemię, obok rozsypanego piachu kryjącego krwawe ślady tragedii.





Codzienne przejazdy busem z Polski do Holandii Zadzwoń +48 533 123 456
Codzienne przejazdy busem z Polski do Holandii Zadzwoń +48 533 123 456

– „Ojciec. Leży jak martwy. Nie jest w stanie drgnąć z bólu po utracie ukochanego dziecka. Nikt nie ma odwagi do niego podejść. Nawet z pomocą czy pociechą” – mówią sąsiedzi.

– „Przesłuchaliśmy już sąsiadów i przeprowadziliśmy szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia” – mówi Adam Kolasa z KWP w Łodzi.

Według wstępnych ustaleń 42-letnia matka dbała dobrze o wychowanie synka. Najprawdopodobniej chłopiec nie został upilnowany przez przebywające w mieszkaniu osoby.

źródło: sledczy24.pl

(Visited 552 times, 1 visits today)