Euro 2016 upływa pod znakiem kibolskich zadym. Niemal od pierwszego dnia turnieju dochodzi do mniejszych lub większych incydentów z udziałem pseudokibiców. Najwięcej na sumieniu mają ci, którzy trzymają kciuki za Rosję.




W Marsylii doszło do regularnych potyczek między kibolami angielskimi i rosyjskimi, które nie uszły uwadze UEFA. Komisja Etyki zareagowała bardzo stanowczo na postawę rosyjskich kibiców przebywających we Francji i ukarała rosyjską federację grzywną w wysokości 150 tysięcy. Powód? Zamieszki, które zostały wywołane przez pseudokibiców „Sbornej” zarówno na stadionie, jak i poza nim.

Jeszcze przed meczem w Marsylii doszło do kibolskich walk na ulicach, które potem przeniosły się na stadion, a po zakończeniu meczu były kontynuowane. Bilans – 31 osób rannych. Jeśli do podobnych incydentów dojdzie kolejny raz europejska centrala nie zawaha się wykluczyć rosyjskiego zespołu z turnieju ze skutkiem natychmiastowym.




niedziela-2

Ale wygląda na to, że mało to obchodzi kibolską tłuszczę. Uchodzący za najbardziej niebezpiecznych i brutalnych chuliganów w Europie Rosjanie chcą wziąć na cel Szwedów, Chorwatów i… Polaków. Jeden z członków grupy Anti UEFA Mafia Russia z lekceważeniem wypowiadał się o kibicach z Wysp.




Anglicy? Cóż, są zbyt starzy i grubi. Przyjadą, upiją się, zostaną przez nas pobici, stracą swoje fali i wrócą do domu” – komentował w rozmowie z brytyjskimi mediami pragnący zachować anonimowość kibol. Wygląda, że o wiele większym wyzwaniem będą Polacy. „Po załatwieniu Anglików najbardziej interesuje mnie mecz biało-czerwonych z Ukrainą. Bez względu na sytuację polityczną chcemy wesprzeć naszych ukraińskich braci w walce z polskimi dziwkami”.

źródło: polish express.co


(Visited 1 302 times, 1 visits today)