Kobiety na co dzień kochane, cierpliwe i troskliwe, ale nie podczas meczu.

Zadają wtedy liczne „mądre inaczej” pytania. Na przykład:

1. Którzy to nasi?

To fundamentalne pytanie po prostu musi paść. Nie ma innej opcji, jak odpowiedzieć, pomimo tego, że wiesz, że w drugiej połowie może paść ponownie…

2. Kto wybrał drużyny do tego meczu?

Klasyk.

3. Kiedy to się skończy?

Kobiety bywają cierpliwe, owszem, ale na pewno nie podczas „nudnej kopaniny”. Trzeba to przetrwać.

Busy do Holandii, Belgii oraz Holandii

4. Jak nazywa się ten przystojny?

O i tu mamy chwilę oddechu, bo pojawia się zainteresowanie… Co prawda nie jest ono skierowane w tę stronę, którą byśmy chcieli, ale jak to mówią „lepszy rydz niż nic”.

5. Czy nie możesz nagrać tego meczu?

Nie, nie mogę.

6. Czy możesz przełączyć na serial?

Nie, nie mogę. Zawsze można spróbować zaatakować jej bronią: A czy nie możesz nagrać tego serialu? – uwaga, tu niestety narażamy się na dobrze znanego wszystkim „focha”.

7. Czy to ważny mecz?

Oczywiście nasza ukochana może nie wiedzieć, że każdy mecz jest dla nas ważny, więc trzeba jej spokojnie wytłumaczyć, że od niego zależy cała przyszłość nasza/drużyny/wszechświata.

Jak już wspominaliśmy, każde zainteresowanie meczem jest pozytywnym przejawem…

9. Przecież już oglądałeś ten mecz, to po co robisz to ponownie?

Ciężka sprawa. Można się posiłkować znaczkiem „na żywo” w lewym górnym rogu ekranu lub… „Nie, to nie był ten mecz, tylko koszulki mieli podobne, taki trend”. Powinno trochę pomóc…

10. Co to jest ten spalony?

Klasyk nad klasyki

źródło: onet.pl/sport

(Visited 36 times, 1 visits today)