Kuba Wątły, dziennikarz Superstacji, skomentował w swoim programie wypowiedź jednego z posłów Prawa i Sprawiedliwości, który stwierdził, że w wyniku masowych gwałtów Niemców urodziło się wielu dobrych Polaków. Dziennikarz przekonuje również, że Kościół katolicki w Polsce chce zadekretowania państwa wyznaniowego.

– W czasie II wojny światowej, w wyniku masowych gwałtów Niemców na Polkach po Powstaniu Warszawskim, urodziło się wiele dzieci. Ci ludzie byli dobrymi Polakami, wspaniałymi ludźmi, naukowcami, budowali Polskę. Więc jaka jest to różnica, czy dziecko było poczęte w wyniku gwałtu, czy nie? Jest dramat kobiety, jest bandycki czyn gwałciciela, ale dlaczego karać śmiercią dziecko – przekonywał na łamach Super Expressu poseł PiS, Arkadiusz Czartoryski.

Wypowiedź polityka obozu rządzącego sprowokowała dziennikarza Superstacji, Jakuba Wątłego do kilkukrotnego określenia go jako „posiadającego gówno zamiast mózgu”. Zapowiedział też, że nie boi się wytoczenia mu procesu przez posła Czartoryskiego. Słowa padły podczas poniedziałkowego, satyrycznego programu Krzywe Zwierciadło.

– Pozwij mnie gnoju – mówił w emocjach stojąc na tle niekorzystnego zdjęcia posła PiS. Obecny w studio dr Tomasz Kowalczuk stwierdził, że reakcja była usprawiedliwiona, gdyż również według niego, słowa posła były skandaliczne.

Wątły odniósł się również do ostatnich działań Kościoła katolickiego. Według dziennikarza, Kościół, poprzez swoje działania i wywieranie ogromnego wpływu na obecny rząd, domaga się w Polsce zadekretowania państwa wyznaniowego.

– Wyłączność w trójcy jedynego Boga jest chroniona pierwszym przykazaniem dekalogu „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”, dlatego stanowisko katolików w tym względzie jasne i niezmienne. Należy chronić każdego człowieka przed kontaktem z ateistami i innowiercami. W roku jubileuszu zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli aby podjęli działania mające na celu pełną prawną ochronę boskiego porządku w imię przyszłych pokoleń. Jak bowiem mówi pismo, Bóg karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia – odczytał część jednego z listów biskupów Kuba Wątły.

Dziennikarz przekonuje, że taka postawa w połączeniu z ostatnimi działaniami Kościoła katolickiego, który wywiera na obecnym rządzie ogromny wpływ pokazuje, że Kościół chce w Polsce zadekretowania państwa wyznaniowego.





Camping (2)

– Tego typu głosów słucha rząd. Czego chce Kościół? Chce zadekretowania państwa wyznaniowego w tym piśmie. Pojawiający się taki list, o takiej treści w przestrzeni publicznej, przy takim rządzie, który pełni rolę usługodawcy wobec instytucji Kościoła katolickiego, może zaowocować jednym – przekonuje dziennikarz.

Jak wyjaśnia Wątły, ostatnie plany obecnego obozu rządzącego dotyczące całkowitego zakazu aborcji są bardzo dobrym przykładem tego, że to Kościół w praktyce sprawuje rządy.

– Wyszedł Kościół i powiedział „chcemy całkowitego zakazu aborcji”. Co robi rząd? Chcemy żeby państwo zagwarantowało katolicki charakter i państwa i społeczeństwa. Co robi rząd? Gwarantuje ten charakter – powiedział Wątły.

Jak przekonywał dalej, to wszystko dzieje się po to, „by można było w sposób niewyobrażalny od 26 lat wyciągnąć gigantyczne pieniądze z pomocą budżetu państwa do kieszeni Kościoła”.




Z kolei według zaproszonego gościa Wątłego, cała obecna sytuacja na linii Kościół katolicki – rząd Prawa i Sprawiedliwości to konsekwencja „spłacania długów” przez obecny obóz władzy, który bez Kościoła nie wygrałby ostatnich wyborów.
źródło: pikio.pl

(Visited 91 times, 1 visits today)