Włoski matematyk Guido Menzio, na stale mieszkający w Stanach Zjednoczonych, gdzie wykłada na tamtejszych uczelniach, z pewnością zapamięta swój ostatni lot samolotem na długo. Na pokładzie maszyny, którą zamierzał dotrzeć z Filadelfii do Syracuse), wzięto go bowiem za… terrorystę.




Załoga samolotu linii American Airlines potraktowała całą sytuację całkowicie poważnie, choć wielu zapewne uznałoby ją za zabawną. Do zamieszania doszło jeszcze przed wzniesieniem się w powietrze. Profesor zajął miejsce na pokładzie, po czym wyciągnął notes. Gdy zaczął kreślić w nim bliżej nieokreślone wzory matematyczne, przykuł uwagę siedzącej obok kobiety. Zaszło podejrzenie, że Menzio może mieć niecne zamiary.

Podróżująca dyskretnie zaalarmowała stewardessę o „podejrzanym” pasażerze. Tym samym zapoczątkowała farsę, w efekcie której jadący już po pasie startowym samolot musiał zawrócić. Niedoszłym terrorystą rychło zainteresował się pilot. Co więcej, włoskiego naukowca poproszono o opuszczenie maszyny i wyjaśnienie całej sytuacji oficerom do spraw bezpieczeństwa „wyglądającym niczym pracownicy FBI”.




Okazało się, że „sprawcą” zamieszania było skomplikowane równanie różniczkowe, które Menzio ze skupieniem sporządzał w notesie, przygotowując się w ten sposób na wykład, który miał później wygłosić. Naukowiec nie krył oburzenia, jego lot opóźnił się bowiem o 1,5 godziny.





źródło: natemat.pl

(Visited 90 times, 1 visits today)