Okropne wieści z Zimowych Igrzysk Olimpijskich! Wioska olimpijska jest w bardzo złej sytuacji, odcięta od świata. Polscy skoczkowie są w niebezpieczeństwie.




Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami
Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami

XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie zaczęły się dla Polaków dosyć dramatycznie. W wiosce olimpijskiej najpierw panowała grypa żołądkowa, a teraz szaleje tam prawdziwy huragan. Kiedy nadejdzie koniec czarnej serii?

Wioska olimpijska odcięta od świata

Od rana organizatorzy Igrzysk w Pjongczangu zmagają się z huraganowym wiatrem. Wydawane są coraz to nowe ostrzeżenia.



Na później przekładane są też starty w różnych konkurencjach. Do tego pojawił się apel do kibiców o pozostanie w domach ze względów bezpieczeństwa.

W wiosce olimpijskiej wszędzie walają się wywrócone przez bardzo silny wiatr stoliki, krzesła i inne sprzęty ogrodowe. Ogłoszono oficjalny zakaz wchodzenia przed arenę, a także zamknięto oficjalny sklep z pamiątkami.

Polscy skoczkowie w niebezpieczeństwie

W tej sytuacji skoki narciarskie byłyby niezwykle ryzykowne. Wiatr jest silny na tyle, że zagrożeni są kibice, więc co dopiero skoczkowie narciarscy, znajdujący się podczas konkursu na dużych wysokościach.




Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami

Pozostaje zaczekać, żeby zobaczyć, czy organizatorzy zdecydują się aż tak ryzykować. Miejmy nadzieję, że nie będą skazywać naszych skoczków na walkę z takimi warunkami pogodowymi.

Źródło: natemat.pl/pikio.pl

(Visited 341 times, 1 visits today)