W samochodzie zostawił ślady DNA, a w sieci zdjęcia w skradzionym aucie.




Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami
Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami

Patryk P. ukradł volvo v40 w belgijskiej Antwerpii. Dumny, zrobił sobie w środku zdjęcie i wrzucił na Facebooka z podpisem „nowe autko”. Kilka dni później rozbił samochód w zderzeniu czołowym. Uciekł z miejsca wypadku, ale zidentyfikowano go po śladach DNA. W aucie zostawił przepoconą rękawiczkę. W procesie Polaka właśnie padły mowy końcowe obrońcy i oskarżyciela. Za miesiąc usłyszy wyrok.

Nasz rodak może trafić na 6 lat do więzienia.

Nagrzeszył nie tylko z tym jednym volvo. Zarzuca się mu kilkanaście włamań do mieszkań i kradzieży pojazdów. Pan Patryk był uzależniony od narkotyków. Kradł zawsze, gdy potrzebował pieniędzy na używki.




Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami

Większość przestępstw popełnił na przełomie 2016 i 2017 roku. Z domów zabierał najcenniejsze przedmioty. Jego łupem padała zwykle gotówka, biżuteria, komputery a nawet same dyski twarde. Co ciekawe, włamywał się zwykle w czasie, gdy mieszkańcy byli obecni w domu, donosi belgijski portal hln.be.

„Fanty” sprzedawał na aukcjach internetowych. Kradł i sprzedawał nawet pozostawiane przed domami rowery. Nałóg doprowadził do tego, że włamał się do znajomych. Po kilku godzinach wrócił, żeby przeprosić.




Polak kradł w Belgii. Pochwalił się "nowym autkiem" na Facebooku
Polak kradł w Belgii. Pochwalił się „nowym autkiem” na Facebooku

Obrońcy twierdzą, że na złą drogę zszedł przez trudną sytuację życiową. Pod koniec 2016 roku eksmitowano go z mieszkania. Patryk P. nie przyznaje się do kradzieży samochodu, w którym zrobił sobie zdjęcie. Twierdzi, że pożyczył go od przyjaciela.

źródło: o2.pl


(Visited 2 853 times, 1 visits today)