Nie takiego odzewu na ogłoszenie o pracę spodziewał się Polak, który prowadzi pizzerię w Irlandii. Część internautów nazwała je „płytkim”, a mężczyźnie zarzuciła seksizm. Po opublikowaniu przeprosin dostał jednak wiele głosów wsparcia




Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami
Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami

Greg, jak sam się przedstawia, szukał pracownic do swojej pizzerii w Navan w Irlandii. Na profilu lokalu na Facebooku zamieścił więc ogłoszenie. I oburzył nim dużą część internautów.

„W związku z rozwojem Pizzerii Soprano szukamy dziewczyny do pracy w naszym zespole. Szukam bystrej i pracowitej dziewczyny. Dziewczyny, która nie boi się wyzwań i jest bardzo otwarta na ludzi. Musi również cechować się pozytywnym nastawieniem i być towarzyska. Proszę, skontaktuj się ze mną jeśli jesteś zainteresowana przesyłając swoje CV oraz zdjęcie” – tak można przetłumaczyć treść ogłoszenia, które wrzucił Greg.




Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami
Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami

Komentujących nie spodobało się, że mężczyzna szuka do pracy wyłącznie kobiet, a do tego wymaga od nich cv ze zdjęciem. Praktyka normalna w Polsce, dla Wyspiarzy okazała się niestosowna.

Dziś ogłoszenia na profilu pizzerii już nie ma, są za to przeprosiny. Greg przekonuje, że nie miał złych zamiarów. Podkreśla, że on i jego rodzina zostali dobrze przyjęci w Irlandii. „Każdy, kto mnie zna wie, że jestem ciepłym i przyjaznym facetem z wielkim sercem i wie, że świadomie nikogo nie obraziłem” – napisał właściciel lokalu.




„Nie chciałem marnować niczyjego czasu”

Mężczyzna po przeprosinach otrzymał wiele głosów wsparcia, a w rozmowie z Wirtualną Polską podkreśla, że jego biznes nie ucierpiał na całym zamieszaniu. – Właściwie sytuacja tak, jak szybko nabrała rozpędu, tak szybko ucichła. Klientów wręcz przybyło. Na pewno pomogły przy tym pozytywne opinie moich stałych gości, którzy stanęli w mojej obronie – informuje Greg.

Przedsiębiorca przyznaje, że nie przewidział, jak bardzo niepoprawne politycznie było dla Wyspiarzy jego ogłoszenie. – Wszystko rozbiło się o to, że poszukiwałem konkretnej osoby na konkretne stanowisko, stąd moja prośba o cv ze zdjęciem. Z racji szacunku do ludzi, nie chciałem marnować niczyjego czasu na rozmowę kwalifikacyjną, po której i tak nie mógłbym zaproponować pracy. Dlatego starałem się sprecyzować ogłoszenie. Niestety, nie przewidziałem, że wyniknie z tego taka afera – mówi Wirtualnej Polsce.

źródło: wp.pl


(Visited 168 times, 1 visits today)