• BBC News: w obozie w Syrii przebywa ok. 300 osób
• Pochodzą z Bliskiego Wschodu, ale także z Europy – w tym z Polski
• Znajdują się tam dezerterzy z IS i islamiści pojmani po walce

 

isis_yt625

W Syrii działa obóz internowania dla byłych dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS) i ich rodzin – poinformował w środę portal BBC News. Przetrzymywanych jest tam ok. 300 osób m.in. z Francji, Danii i Polski.

BBC nie podaje żadnych szczegółów dotyczących osób z europejskimi paszportami. Wśród przetrzymywanych są zarówno dezerterzy z IS jak i pojmani islamiści.
Busy do Holandii, Belgii oraz Holandii
Obóz internowania zorganizowali i prowadzą bojownicy z organizacji Dżajsz al-Tahrir powiązanej z Wolną Armią Syryjską. Znajduje się na terenie jednej z wiosek w prowincji Idlib w północno-zachodniej Syrii. Komendant obozu Mohammad al-Ghabi powiedział BBC, że część więźniów zostanie wypuszczona do domów. Jednak niektórzy będą na miejscu sądzeni zgodnie z prawem szariatu, co oznacza, że mogą być skazani na śmierć.

 

W Syrii działa obóz internowania dla byłych dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS) i ich rodzin – poinformował w środę portal BBC News. Przetrzymywanych jest tam ok. 300 osób m.in. z Francji, Danii i Polski.

BBC nie podaje żadnych szczegółów dotyczących osób z europejskimi paszportami. Wśród przetrzymywanych są zarówno dezerterzy z IS jak i pojmani islamiści.

Obóz internowania zorganizowali i prowadzą bojownicy z organizacji Dżajsz al-Tahrir powiązanej z Wolną Armią Syryjską. Znajduje się na terenie jednej z wiosek w prowincji Idlib w północno-zachodniej Syrii. Komendant obozu Mohammad al-Ghabi powiedział BBC, że część więźniów zostanie wypuszczona do domów. Jednak niektórzy będą na miejscu sądzeni zgodnie z prawem szariatu, co oznacza, że mogą być skazani na śmierć.

– Oni są z wielu miejsc, są to Europejczycy, Arabowie. Próbowaliśmy ich zresocjalizować, odmienić stan ich umysłu. Ci, którzy chcieli wrócić do domów mogli skontaktować się ze swoimi ambasadami i poprzez nie możliwa była koordynacja dalszych działań – mówił al-Ghabi. Dodał, że część z zatrzymanych pochodzi z Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej czy Azji Środkowej.

Według Dżajsz al-Tahrir do tej pory zwolniono kilku bojowników z europejskimi paszportami. Po powrocie do domu mieli być zatrzymani przez służby bezpieczeństwa swoich państw. – Ci którzy nie chcieli wracać lub popełnili poważne przestępstwa staną przed sądem działającym zgodnie z prawem szariatu. Zostaną ukarani adekwatnie do popełnionych zbrodni – tłumaczył al-Ghabi.

Według grupy Dżajsz al-Tahrir po tym jak w północnej części Syrii doszło do interwencji wojsk tureckich, zaobserwowano znaczny wzrost liczby dezerterów z szeregów IS.

źródło:wp.pl

(Visited 61 times, 1 visits today)