Rząd po cichu zlikwidował Radę do spraw Przeciwdziałania Dyskryminacji Rasowej, Ksenofobii i związanej z nimi Nietolerancji. A Jarosław Kaczyński zapowiedział, że żadnych ustaw przeciwko mowie nienawiści nie będzie – bo zdaniem prezesa ograniczają wolność.




Rada powstała raptem trzy lata temu zarządzeniem premiera Donalda Tuska. Decyzja o jej likwidacji, która zapadł 26 kwietnia, jest symboliczna. Nie dalej jak tydzień temu na sejmowej komisji do spraw mniejszości narodowych i etnicznych prokuratura zaprezentowała dane na temat przestępstw na tle rasowym w Polsce. Mówiąc krótko wniosek jest jeden: liczba rasistowskich incydentów i przestępstw na tle nienawiści Polsce wzrasta i to dramatycznie (kilkukrotnie na przestrzeni ostatnich lat).




Jeszcze 10 lat temu prokuratury prowadziły zaledwie kilkadziesiąt takich spraw. Tymczasem w 2015 r. ich liczba przekroczyła 1,5 tys. Najczęściej chodzi o znieważanie osób z powodu przynależności narodowościowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej, nawoływania do nienawiści oraz propagowanie ustroju faszystowskiego. Wykrywalność tych przestępstw utrzymuje się na niskim poziomie – to zaledwie ok. 20 proc.

Jaka była reakcja wiceprzewodniczącego komisji do spraw mniejszości, posła PiS Szymona Giżyńskiego na te alarmujące dane? Grubiańskie żarty oraz dociekania, czy aby przypadkiem w innych krajach też prowadzi się podobne statystyki a także dziwaczne pytania do prokuratorów, czy przypadkiem przestępstwa te nie są popełnianie z inspiracji… obcych służb. Wydawałoby się, że wystąpienie Giżyńskiego to incydent, ale jak się okazuje wcale nie wyróżnia się bardzo na tle swojej macierzystej formacji.
źródło: newsweek

(Visited 71 times, 1 visits today)