Ultranowoczesny, niezwykle szybki, a przy tym ekologiczny i z klasą – w sobotę w Krakowie po raz pierwszy zaprezentowano polski samochód z napędem wodorowym – Premier.

 

– To kropka nad i, potwierdzająca naszą wiedzę i pokazująca nasze możliwości – mówią konstruktorzy pojazdu z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i Wojskowej Akademii Technicznej.





Polskie Auto na wodór

Z zewnątrz zachwyca sylwetką, sportowym designem i klasycznym wyposażeniem, ale prawdziwa siła tego samochodu skrywa się pod jego maską.

Zapewniający dobre przyspieszenie napęd na cztery koła, 270 KM mocy, wbudowane w silniki systemy wspomagania ruszania i hamowania. Do tego możliwość sterowania pojazdem za pomocą smartfonu, ale przede wszystkim hybrydowy system zasilania, który oprócz baterii elektrycznych wykorzystuje wodór. I to właśnie zastosowanie najlżejszego pierwiastka jest tutaj unikatowym rozwiązaniem.

Dzieło polskich konstruktorów

Samochód Premier to dzieło naukowców z Wojskowej Akademii Technicznej oraz konstruktorów z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i firmy Riot Technologies (spin-off AGH). Łącznie nad jego powstaniem pracowały 23 osoby, które projekt od podstaw zrealizowały w zaledwie pół roku.

busy do holandii, niemiec, belgii
Codzienne przejazdy do Polski, Niemiec, Belgii, Holandii. Zadzwoń +48 533 123 456

Jak mówi dr inż. Daniel Prusak z AGH, ale także prezes Riot Technologies, samochód wodorowy to efekt bardzo ciężkiej pracy grupy młodych ludzi, którzy włożyli w niego maksimum swoich umiejętności i pasji.

 

– Zbudowaliśmy to polskie auto, żeby pokazać, że w polskich warunkach, dzięki polskiej myśli technicznej może powstać coś niezwykłego, coś, co przykuwa oko i jest demonstratorem technologii, ale także wpisuje się w tradycję polskiej motoryzacji – mówi dr inż. Daniel Prusak. Jak podkreśla, to właśnie w poszukiwaniu alternatyw dla napędów silnikowych tkwi przyszłość rynku motoryzacji. W czym napęd wodorowy jest lepszy?

 

– Przede wszystkim nie zanieczyszcza środowiska. Mówimy tutaj o superekologicznym spalaniu wodoru, wynikiem którego jest para wodna. Ładowanie zbiornika z wodorem jest przy tym niezwykle proste, bo przypomina tankowanie zwykłego samochodu – zaznacza Prusak.

Polskie Auto na wodór

Podobne technologie są już stosowane na świecie, ale unikatowe w projekcie polskich konstruktorów jest połączenie w jednym pojeździe kilku rozwiązań. – Poszliśmy inną drogą alternatywnych zasilań i zainteresowanie projektem i zastosowaną w nim technologią jest ogromne.

Ta technologia zawiera rozwiązania stosowane w robotyce i mechatronice, a więc może być użyta także w innych urządzeniach, nie tylko w pojazdach – zaznacza Prusak. – Samochód jest tylko demonstratorem, ale to, co jest w środku, to wiedza kształtowana i zdobywana przez lata. To kropka nad i pokazująca nasze możliwości – podkreśla.

Samochód zamiast meleksa

Prace nad powstaniem hydrocara podzielone były na dwa etapy. Jak mówi kpt. dr inż. Marek Polański z WAT, do nich należały kwestie związane ze zmagazynowaniem wodoru, a konstruktorom z AGH powierzyli stworzenie urządzenia, w którym ich technologia znalazłaby zastosowanie.

Wodór jako najlżejszy pierwiastek może być przechowywany pod ciśnieniem, w postaci ciekłego gazu albo wodorków metali. Jednak pod żadną z tych postaci nie może być zastosowany w urządzeniach, bo albo zbyt szybko paruje, albo jest zbyt niebezpieczny lub też jego tankowanie byłoby kłopotliwe.

Dlatego naukowcy z WAT od lat prowadzą badania nad sposobami przechowywania wodoru w stanie stałym, w postaci metalicznych proszków. – Efektem tych badań jest powstanie zbiornika na wodór, w którym poprzednie ograniczenia zostały zniwelowane, dzięki czemu ładowanie wodoru będzie dużo bardziej efektywne – mówi kpt. dr inż. Marek Polański.

– Po powstaniu zbiornika potrzebowaliśmy jednak jeszcze urządzenia, w którym moglibyśmy sprawdzić jego działanie. Dlatego zwróciliśmy się do kolegów z AGH. Zbudowali oni demonstrator technologii, który teraz jest jeżdżącym laboratorium do testowania naszego zbiornika – dodaje.




Polskie Auto na wodór

To właśnie od konstruktorów z AGH w pełni zależało to, jak ten demonstrator będzie wyglądał. Mogli wykonać zwykłego wodorowego meleksa, ale jak mówią, woleli zrobić coś z klasą. I choć prawa do modelu Premier ma Wojskowa Akademia Techniczna, to jego współautorzy z AGH nie wykluczają, że podobne modele mogliby wybudować na zamówienie kogoś innego.

– Jesteśmy otwarci na wszystkie propozycje, bo to nie problem, żeby zbudować takie auto do produkcji seryjnej – mówi Żarów. A takich propozycji nie brakuje.

 

– Zainteresowanie modelem jest bardzo duże, także ze strony polskich firm – mówią konstruktorzy, ale nie zdradzają, jakie przedsiębiorstwa się do nich zgłaszają.





źródło: Gazeta.pl

Najczęściej wyszukiwane: busy do holandii , bus do holandii , przewozy do holandii , busy holandia , busy holandia polska , polska holandia, polska holandia, busy polska holandia, polska bus, bus holandia, bus polska holandia, bus holandia polska, busy z holandii do polski


(Visited 494 times, 1 visits today)