Dorota Wellman staje w obronie zwierząt Michał Mutor / Agencja Gazeta

 

– Pan bił szczeniaka na ulicy, małego wilka. Bił tak, że pies zsiusiał się pod siebie. Zapięłam swoją torbę i przywaliłam mu – opowiedziała zdarzenie w programie telewizyjnym „5 minut z Pauliną”.
Dziennikarka znana jest ze swojego zaangażowania w walkę o prawa zwierząt. Opowiada się za orzekaniem maksymalnych kar za znęcanie się nad czworonogami. W tym konkretnym przypadku jednak sama wymierzyła sprawiedliwość.

Mężczyzna został przez Wellman uderzony torbą. A w środku był prawdziwy arsenał: ziemniaki, laptop, perfumy, książki. – Jak go strzeliłam to aż stracił przytomność – mówi Wellman.


To nie był pierwszy nokaut w wykonaniu dziennikarki. Wcześniej dokonała tego w walce z samym Tomaszem Adamkiem, choć wówczas walczyli w studiu telewizyjnym …. tylko na słowa.

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl

(Visited 102 times, 1 visits today)