Według statystyk, polscy przedsiębiorcy z roku na rok podbijają niemiecki rynek. Dotyczy to takich sektorów gospodarki, jak transport, branża meblarska czy branża IT – pisze Andrzej Godlewski dla portalu obserwatorfinansowy.pl



Polacy konkurują przede wszystkim ceną i coraz częściej jakością. Nasi zachodni sąsiedzi narzekają na „nieuczciwą konkurencję” i dumping. Dotyczy to przede wszystkim transportu, gdyż polscy przewoźnicy zarabiają niejednokrotnie dwa razy mniej niż ich niemieccy koledzy. Dzieje się tak za sprawą nałożenia na niemieckich kierowców godzinowej płacy minimalnej w wysokości 8,5 euro. Z początku przepisami byli objęci także zagraniczni konkurenci, ale po protestach sprawa została zawieszona do czasu wyjaśnienia przez Komisję Europejską.

I tak polskie firmy transportowe stanowią już 15 proc. niemieckiego rynku. Postęp jest także widoczny w branży meblarskiej: w latach 90. nasi producenci byli na 9. miejscu pod względem eksportu do Niemiec. Teraz są niekwestionowanym liderem, a wyprzedzają ich tylko Chińczycy, jednak o niewiele, bo eksportujemy zaledwie o 0,1 mld euro produktów mniej.




niedziela do polski

Niemieccy komentatorzy próbują wyjaśnić ten fenomen różnicami w kosztach pracy oraz subwencjami z Unii Europejskiej. Polskich produktów bronił rof. Timo Renz z firmy consultingowej Wieselhuber & Partner, który w wywiadzie dla „Spiegla” krytykował niemieckie firmy za spadek jakości. W sukurs przyszedł także…piłkarz Philip Lahm, występujący w reklamie polskiego producenta okien. Tłumaczył to „reprezentowaniem tych samych wartości”, czyli „uczciwości, rzetelności i dbałości o najwyższą jakość”.

Inną polską branżą odnoszącą sukcesy jest motoryzacja. Autobusy Solarisa jeżdżą już w kilkunastu niemieckich miastach, w tym Berlinie, Hamburgu czy Hanowerze. Jako dowód innowacyjności polskiego producenta może służyć fakt, że Solaris jako pierwszy wprowadził na rynek autobusy o napędzie elektrycznym.




Warto także wspomnieć o sukcesie „Wiedźmina”. Polska gra sprzedała się za naszą zachodnią granicą w liczbie pół miliona egzemplarzy. Dla porównania, najlepsza niemiecka gra, która i tak sprzedaje się znacznie gorzej niż produkt CD Project, jest symulatorem jazdy kombajnem i ciągnikiem rolniczym.

źródło: obserwatorfinansowy.pl/prostozmostu.net


(Visited 79 times, 1 visits today)