Dyspozytor ruchu, odpowiadający przed sądem w Traunstein za lutową katastrofę kolejową w Bawarii, przyznał się winy. Mężczyzna zamiast skupić się na pracy, włączył grę na swoim smartfonie. W katastrofie zginęło 12 osób, a 89 doznało obrażeń.

– Nie mogę cofnąć czasu, chciałbym jednak powiedzieć, że myślami jestem z państwem – powiedział oskarżony, zwracając się do rodzin ofiar wypadku. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat pięciu

Śledztwo wykazało, że w czasie służby dyspozytor regularnie zajmował się grami, pomimo zakazu, który go obowiązywał. – Grał właściwie podczas każdego dyżuru – zeznał jeden z policjantów, występujący w charakterze świadka, powołując się na analizę zawartości smartfona. Tuż przed katastrofą uwaga dyspozytora była skupiona na grze „Dungeon Hunter 5”, polegającej na zabijaniu złych duchów.

(Visited 1 092 times, 2 visits today)