Niemieckie policjantki coraz częściej spotykają się z przemocą na tle seksualnym podczas interwencji w ośrodkach dla uchodźców. Chodzi zarówno o napaści werbalne jak i o fizyczne molestowanie.



Rosnące problemy mają też mężczyźni służący w policji. O sprawie mówił w rozmowie z niemieckim radiem MDR Hagen Husgen, przewodniczący saksońskiego Związku Zawodowego Policji. Jak powiedział, coraz częściej do uszu kierownictwa związku dochodzą informacje o napaściach na tle seksualnym, których ofiarą padają policjantki. Część przypadków nie jest przy tym w ogóle rejestrowana. Na falach tego samego radia wiceprzewodniczący ogólnoniemieckiego Związku Zawodowego Policji Dietmar Schiff apelował o specjalne szkolenia azylantów. Państwo powinno im wyjaśnić, że w RFN „kobiety i mężczyźni pracują i żyją razem i nie ma tu żadnych różnic”.



Busy do Niemiec, bez limitu bagażu


Proceder molestowania seksualnego policjantek potwierdziła też autorka książki „Niemcy w niebieskim świetle”, Tania Kambouri, sama pracująca w policji. – Całkowicie to przemilczamy i w ogóle nie walczymy z tym problemem – powiedziała, dodając, że jej zdaniem nikt nie będzie chciał w najbliższej przyszłości przeciwdziałać napaściom seksualnym na policjantki ze strony imigrantów. Rosnące problemy mają wszyscy niemieccy funkcjonariusze policji. Jak poinformował minister spraw wewnętrznych Bawarii Joachim Hermann, w jego landzie narasta liczba przypadków werbalnych i fizycznych ataków na policjantów. W 2015 roku było ich o 3 proc. więcej, niż rok wcześniej. Dokładnie 14 928 funkcjonariuszy zgłosiło przypadek jakiegoś rodzaju napaści. O 7 proc. wzrósł też odsetek ataków na służby ratunkowe, sięgając 198 przypadków.

źródło: prawicowyinternet.pl




(Visited 801 times, 3 visits today)