Ubrani w wojskowe mundury mężczyźni otworzyli ogień na zatłoczonym bazarze w mieście Kokrajhar w stanie Asam na północnym wschodzie Indii, zabijając 12 osób i raniąc 15 – poinformowała lokalna policja. O atak władze oskarżają regionalnych separatystów.



Jak wynika z relacji świadków, trzech lub czterech uzbrojonych mężczyzn otworzyło ogień na bazarze oraz rzuciło granaty.

Według szefa policji stanu Asam Mukesha Sahaya, siły bezpieczeństwa zabiły jednego z napastników i rozpoczęły pościg za pozostałymi sprawcami.



Jak oświadczyło cytowane przez Reutera źródło w indyjskim MSW, z wstępnych ustaleń wynika, że za atakiem stoją bojownicy ze zdelegalizowanego separatystycznego Narodowo-Demokratycznego Frontu Bodolandu (NDFB), który walczy w Asamie o niepodległość regionu. Jednak na razie nikt nie przyznał się do przeprowadzenia zamachu.




Niedziela do Polski

„Policja trafiła na ślad prowadzący do ukrywających się niedaleko miejsca zdarzenia partyzantów. Był to atak bojowników i wyślemy z Delhi specjalny zespół, by prowadził dalsze śledztwo” – powiedział rozmówca Reutera.




Jak zauważa Reuters, stan Asam to górzysty i zacofany rejon Indii, w którym od lat trwają walki na tle etnicznym; do starć dochodzi głównie między członkami plemienia Bodo a muzułmanami.

źródło: onet.pl