May ma nowy program. Imigranci niemile widziani

Posted by KJKBKC KJKBKC

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May przedstawiła program swojej konserwatywnej partii przed przedterminowymi wyborami parlamentarnymi 8 czerwca. Jednym z najważniejszych punktów jest wyraźne ograniczenie imigracji.

 

busy do holandii
Codzienne wyjazdy busem do Holandii, Niemiec, Belgii, Polski . Zadzwoń teraz +48533 123456

 

Jeszcze dobre dziesięć lat temu brytyjski rząd, na którego czele stał premier Tony Blair, był zdania, że imigracja jest generalnie pozytywnym zjawiskiem, bo przyczynia się do wzrostu PKB.

Obywatele tzw. wówczas nowych państw unijnych, tacy jak Polacy, Czesi czy Węgrzy, od początku powinni mieć prawo do pracy w Wielkiej Brytanii, twierdzono w Londynie. Było to stanowisko diametralnie różne od tego, jakie reprezentowały Niemcy pod batutą kanclerza Gerharda Schrödera.

Ten odsunął jeszcze na parę lat prawo do swobodnego wyboru miejsca zamieszkania i pracy. Blair opowiadał się też za członkostwem Turcji w UE – Turcy mieliby tym samym prawo do osiedlania się w każdym z krajów unijnych, łącznie z Wielką Brytanią. Tony Blair był nawet za wprowadzeniem w swoim kraju euro.

Dzisiaj z Londynu docierają zupełnie inne głosy, nie tylko dlatego, że rządzi Partia Konserwatywna.

Podczas gdy wówczas także wielu torysów opowiadało się za wspaniałomyślnymi zasadami imigracji i za ścisłą współpracą z UE, dziś nawet Partia Pracy ze swoim lewicowym szefem Jeremym Corbynem pożegnała się z wieloma ideami, które za Blaira uchodziły za konsensus. Wyraźnie zmieniła się atmosfera w całym kraju, co odzwierciedla też program wyborczy konserwatystów.

Zrównoważona imigracja

– Zbyt szybka i zbyt wysoka imigracja utrudnia tworzenie solidarnego społeczeństwa – powiedziała premier May, przedstawiając program swojej partii w Halifax.

 

Według urzędowych danych, między październikiem 2015 i wrześniem 2016 do Wielkiej Brytanii przybyło blisko 600 tys. imigrantów, w tym około 260 tys. z krajów pozaunijnych. O wiele za dużo, uważa rząd. Od objęcia władzy w 2010 roku Partia Konserwatywna obiecuje obniżenie imigracji netto – czyli po odjęciu osób, które opuściły Wyspy – do 100 tys. rocznie.

Dziś liczba imigrantów wynosi 300 tys. rocznie. – Naszym celem jest utrzymanie imigracji na zrównoważonym poziomie – głosi program wyborczy. „Setki tysięcy w ostatnich dwóch dziesięcioleciach” mają zastąpić w przyszłości już tylko dziesiątki tysięcy, netto.

Dotychczas rząd w Londynie nie miał wpływu na wysokość unijnej imigracji, bo obywatele UE cieszą się pełną swobodą przepływu osób, czyli prawem przemieszczania się, osiedlania i pracy.

 

Z tej swobody skorzystali zwłaszcza Polacy – w Wielkiej Brytanii żyją obecnie dobre trzy miliony cudzoziemców – obywateli UE. Większość z nich to Polacy.

 

Napływ imigrantów z UE był jednym z argumentów Brytyjczyków, którzy opowiedzieli się za opuszczeniem Wspólnoty. Dlatego też rząd May, wychodząc z UE, zamierza położyć też kres tej swobodzie. Także w przyszłości ma co prawda napływać do Wielkiej Brytanii potrzebna jej siła robocza, ale już nie ma mieć do tego prawa automatycznie.

źródło: onet.pl

Dodaj komentarz