Mała suczka Lulu i wielki bernardyn Blizzard to duet wyjątkowy. Choć więcej ich dzieli niż łączy, nie rozstają się nawet na krok.

Tę niesamowitą relację na Instagramie relacjonuje właściciel psów, David Mazzarella. Lulu dołączyła do rodziny, gdy była jeszcze szczeniakiem. Jak podejrzewa właściciel psów, suczka zaczęła traktować Blizzarda tak, jakby był jej rodzicem. Nie odstępowała go na krok, wychodziła z nim na spacery, a nawet razem z nim spała.

Jej ulubionym miejscem od początku był grzbiet Blizzarda. Gdy wstawał, Lulu cały czas skakała próbując dostać się tam ponownie. Na jego grzbiecie czuje się najbardziej komfortowo – przekonuje David Mazzarella w rozmowie z Metro.co.uk.

busy holandia polska

Gdy więc akurat Lulu nie ma ochoty na spacer, zajmuje wygodne miejsce na grzbiecie Blizzarda. I nie ma się czemu dziwić – z tej perspektywy świat na pewno wydaje się o wiele piękniejszy. Na szczęście, suczka jest bardzo mała, więc bernardynowi jej obecność zupełnie nie przeszkadza. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że Blizzard to wyjątkowo tolerancyjny pies, który nigdy nie warknął na swojego właściciela – nawet wtedy, gdy ten zabierał mu kawałek kurczaka prosto z pyska.

Lulu i Blizzard dzięki swojej niesamowitej historii, szybko stali się ulubieńcami internautów. Ich właściciel dba o to, aby na Instagramie wciąż pojawiały się nowe zdjęcia obrazujące ich wyjątkową relację. Na tę chwilę profil Mazzarella śledzi ponad 5 tysięcy osób. Coś czujemy, że liczba obserwujących szybko wzrośnie.

źródło: zetchilly.pl

(Visited 27 times, 27 visits today)