Dwa tygodnie temu świętował pięćdziesiątego gola w tym roku, którego strzelił w spotkaniu Ligi Mistrzów z RSC Anderlecht (2:1). We wtorkowym meczu Champions League z Paris Saint-Germain (3:1) Robert Lewandowski ustrzelił kolejną pięćdziesiątkę. Bramka, którą nasz napastnik zdobył w ósmej minucie spotkania była jego 50. w europejskich pucharach.




Wtorkowe trafienie Lewandowskiego w starciu z PSG było jego 43. golem w Lidze Mistrzów. Dzięki temu wyprzedził słynnego Alessandro Del Piero, legendę Juventusu Turyn i awansował na trzynaste miejsce w klasyfikacji wszech czasów strzelców w Champions League.

– W pierwszym meczu udało nam się go upilnować. Teraz już na początku spotkania się wymknął i tak zaczęło się nasze nieszczęście – mówił o bramce Lewandowskiego trener PSG Unai Emery.




Gol dający prowadzenie był dla Bayernu bardzo ważny. Niemiecki zespół wziął na Francuzach rewanż za pamiętne lanie 0:3 w Paryżu w październiku. Bramka ta była również bardzo ważna nie tylko ze względu na jubileusz Lewego w europejskich pucharach.

Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami
Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami

Nasz napastnik walczy jeszcze o tytuł najskuteczniejszego zawodnika 2017. Udało mu się zdystansować Edinsona Cavaniego. Urugwajczyk z PSG w tym roku strzelił 51 goli. Polak ma obecnie 52 bramki, tyle samo co Leo Messi z Barcelony. O prestiżowy tytuł walczą jeszcze Cristiano Ronaldo z Realu Madryt i Harry Kane z Tottenhamu.

Indywidualne sukcesy ważne są dla Lewandowskiego, ale w mniejszym stopniu dla Bayernu. Dla mistrzów Niemiec najważniejsza była wygrana z PSG. – Udowodniliśmy, że znowu liczymy się w Europie. Pokazaliśmy, że możemy konkurować z rywalami, którzy dostają od sponsorów znacznie więcej pieniędzy. Oni kasę mają wyłożoną na tacy, a my wszystko musieliśmy wypracować sami. To pokazuje, że idziemy słuszną drogą – puszył się prezydent monachijskiego klubu Uli Hoeness.




Bez rozstawienia

– W pierwszej połowie spisywaliśmy się momentami tak dobrze, jak w 2013 roku. Naszym celem jest doprowadzenie do tego, żebyśmy grali w ten sposób cały mecz, a nie jedynie fragmenty – mówił szkoleniowiec mistrzów Niemiec Jupp Heynckes. Dla 72-letniego trenera był to pierwszy rzeczywiście poważny sprawdzian, odkąd ponownie objął Bayern w październiku po Carlo Ancelottim. I ten sprawdzian zdał bardzo dobrze.

codzienne przejazdy busem z polski do holandii

Bayern jednak będzie miał w 1/8 finału naprawdę mocnego przeciwnika. Po raz pierwszy od wielu sezonów zespół z Monachium nie będzie rozstawiony przed losowaniem pierwszej rundy fazy pucharowej. – To dla nas nowa sytuacja, ale i z nią sobie poradzimy – zapowiedział już Heynckes.

źródło: onet.pl


(Visited 50 times, 1 visits today)