Ewa Kopacz w Polsat News powtarzała obiegowe opinie i atakowała rządzących. Jednak do historii powinna przejść jej reakcja dziennikarza, który pytał o zapowiedź córki polityk PO, która chciała emigrować z Polski.
Powinien się uderzyć w pierś i powiedzieć: przepraszam, ja się cofnę. Opublikujemy ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego i zaapeluję do pana prezydenta, żeby powołał trzech sędziów wybranych zgodnie z konstytucją w poprzedniej kadencji
-– mówiła była premier o rządzącym PiS-ie.

I załamywała ręce jad tym, co dzieje się w Polsce. W jej ocenie sytuacja jest dramatyczna. Zdaje się, że o tym, co działo się za rządów PO-PSL zapomniała.
Nie spotkałam się w historii Polski, od 1989 roku, z decyzją premiera, który nie chciałby publikować wyroku Trybunału. Kiedy ja przez 14 miesięcy byłam premierem polskiego rządu, ale również moi poprzednicy mogli się krzywić na wyroki Trybunału Konstytucyjnego, nie zawsze to szło w parze z ich koncepcją polityczną, ale nigdy nie zakwestionowali instytucji, jaką jest Trybunał Konstytucyjny i nigdy nie posunęli się tak daleko, żeby nie drukować orzeczenia Trybunału
— mówiła Kopacz.

 

Codzienne wyjazdy Busem do Holandii +48 533 123456, otobus.com.pl
Codzienne wyjazdy Busem do Holandii +48 533 123456, otobus.com.pl

Zapomniała, że za rządów PO-PSL władza wiele razy bojkotowała orzeczenia, nie wprowadzając w życie zmian, jakich domagał się TK.
Kopacz przekonywała, że sprawa rezolucji w PE dotyczącej Polski jest ważna. Odnosząc się do projektu była premier powiedziała:
Wystarczy, by projekt rezolucji zawierał tylko i wyłącznie prawdę, czyli prawdziwą ocenę sytuacji w Polsce. A taką prawdziwą ocenę zawieźli do Rady Europy i do Komisji Europejskiej ci, którzy tu (w Polsce – przyp. red.) byli.

Ewa Kopacz rozmawiała również o sytuacji w Polsce i tym, czy dziś jest czas na emigrację. Ten fragment cytujemy dosłownie, ponieważ słowa Ewy Kopacz powinny zostać zapamiętane na długo.
Marek Kacprzak: To jest ten czas, gdy trzeba emigrować?
Ewa Kopacz: A Pan się wybiera gdzieś?
MK: Nie ja nie…
EK: Ja też nie.
MK: Ale znam kogoś, kto się wybierał, dlatego o to pytam.
EK: A kto taki?
MK: A między innymi ktoś z Pani rodziny.
EK: To zna Pan moją córkę?
MK: Słyszałem tę wypowiedź.
EK: Wie pan, ja też w kolejce słyszałam, że ponoć jakiś pański znajomy zgwałcił nieletnią córkę sąsiada. Mam w to uwierzyć? Bardzo proszę, żeby nie używać tego rodzaju argumentów.

Z niebywałą butą Ewa Kopacz odpowiedziała dziennikarzowi, który pytał o znaną publiczną wypowiedź córki Ewy Kopacz.

źródło: wPolityce.pl

(Visited 148 times, 1 visits today)