Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak podjął decyzję, że w przyszłym roku miasto nie będzie dofinansowywało przejazdów kibiców drużyn przyjezdnych. W praktyce zaowocuje to tym, że fani zwaśnionych klubów będą pieszo maszerowali przez Poznań, co zakorkuje miasto i może doprowadzić do przepychanek. Może jednak właśnie o to chodzi?

 

W latach 90. przyjezdni kibice wysiadali z pociągu na stacji Poznań Główny, a następnie maszerowali przez pół miasta. Nierzadko dochodziło wtedy do bójek i awantur. Później sprawę rozwiązano w ten sposób, że przyjezdnym podstawiano autokary na stację Palędzie pod Poznaniem. Dzięki temu byli oni dowożeni bezpośrednio na stadion. To znacząco poprawiło bezpieczeństwo, a poznańskie rozwiązanie skopiowały inne miasta.

źródło: gpcodziennie.pl

(Visited 48 times, 2 visits today)