Uchodźcy koczujący na przejściu granicznym Idomeni apelują do macedońskich władz o otwarcie granicy. W akcie protestu położyli swoje małe dzieci na torach kolejowych uniemożliwiając przejazd pociągów.

Na prowizorycznych kartonowych transparentach trzymanych przez dzieci imigrantów można było przeczytać „otwórzcie granicę” i „jestem dzieckiem i nie wiem zbyt wiele, ale uważam, że brak szacunku dla osób urodzonych w innych częściach świata to rasizm”.

1

W ten sposób demonstrujący starali się wymusić na władzach Macedonii, by ponownie otworzyli granicę. Jak już informowaliśmy w naTemat, tzw. szlak bałkański został zamknięty w związku z decyzją Słowenii o niewpuszczaniu do kraju migrantów. Pomimo tego na granicę grecko-macedońską przybywają kolejni uchodźcy i imigranci. Podobne ograniczenia wprowadziły jednak Chorwacja, Serbia i Macedonia. W efekcie zaczęło tworzyć się ogromne obozowisko, w którym może mieszkać nawet 15 tys. osób.

Według agencji AFP, w Idomeni panują fatalne warunki. Tysiące ludzi mieszkają w niewielkich namiotach, które rozdają organizacje humanitarne. Rozstawia się je na okolicznych polach i wzdłuż torów kolejowych, które co jakiś czas są blokowane.

 

źródło: RT / naTEMAT

 

(Visited 138 times, 1 visits today)