Prawda jest okrutna, do Holandii jedziemy głównie za chlebem.

Busy do Holandii, Belgii oraz Holandii

Zacytuje klasyka – zamiast kopać rowy za 400 zł w Polsce, za to samo w Holandii dostaniemy 1000 euro. Po prostu, chcemy więcej zarabiać, jedziemy tam dla przysłowiowych „ciastek”. Wiemy także, że lepiej znać język, jeśli chcemy dostać lepszą pracę, za większe pieniądze. Wiemy też, że na początek lepiej jest skorzystać z agencji pracy, niestety, im niższe kwalifikacje zawodowe tym bardziej Polak Polakowi wilkiem. Media informują nas, że w 2016 roku coraz mniej młodych ludzi decydowało się na wyjazd zagranice. Jednak chętni zawsze się znajdą. Nie martwi ich Brexit, zamachy terrorystyczne, coraz większa niechęć do emigrantów ze strony tamtejszych polityków. Tracimy bliski kontakt  z rodziną, z przyjaciółmi, zyskujemy natomiast możliwość podróżowania. Mamy w końcu za co. Mieszkając w Holandii przyjdzie się nam asymilować. Chociaż Holendrzy to bardzo tolerancyjny naród, zawsze jest lepiej dostosować się. Wiatraki, tulipany, drewniane chodaki,rowery, kanały, depresja, szklarnie, autostrady niczym stół, krzywe domy w Amsterdamie, coffee shopy, De Rosse Buurt -Różowa Dzielnica, muzeum seksu w Amsterdamie, sery, śledzie, posypka czekoladowa, brak zasłon w oknach, jazda na łyżwach, Philips, Heineken. To, że są wysocy, że są wyjątkowo „oszczędni” – te inne „atrakcje” już znacie.Pieniędzy od tego nie przybędzie, warto jednak coś tam o nich wiedzieć przed wyjazdem.

flho

opracował: RT

(Visited 105 times, 9 visits today)