Młody Polak, Tomasz Kosmala prawdopodobnie nie został zamordowany, ale w wyniku nieszczęśliwego wypadku utonął w Rotterdamie. Takie wnioski wystosowała Prokuratura w liście do rodziców mężczyzny.

Prokuratura : Tomasz prawdopodobnie zginął na skutek wypadku.
Prokuratura : Tomasz prawdopodobnie zginął na skutek wypadku.




20-latek zniknął w noworoczną noc, a późnym marcem został znaleziony w rzece. W międzyczasie, jego zdesperowana rodzina rozpoczęłą poszukiwania chłopaka.

Prokuratura i policja przeprowadziły dokładne śledztwo w sprawie śmierci Polaka. Początkowo pojawiły się sygnały, iż w śmierć mężczyzny mogły być zaangażowane inne osoby. Świadkowie zeznali, że widzięli Kosmale z raną głowy w „towarzystwie” dwóch innych ludzi.

W styczniu, w jednym z polskich sklepów w Rotterdamie na widok zdjęcia Kosmali, jeden z mężczyzn powiedział coś zbliżonego do: „tego meżczyznę pobiłem”. Po tej sytuacji, ponownie pojawiły się sugestie jakoby w śmierci Polaka uczestniczył inne osoby.




+48 533 123456
Policja aresztowałą mężczyznę, ale po przesłuchaniach i dalszym śledztwie polegającym między innymi na sprawdzeniu bilingów wynikło, iż człowiek ten nie miał nic wspólnego z całym zdarzeniem.

Z sekcji zwłok Kosmali również nie wynikło nic, co mogłoby wskazywać, że zmarł on z powodu ran i przemocy. Raport z sekcji jednoznacznie stwierdził, iż przyczyną śmierci było utonięcie, a głównym argumentem tego był fakt, że ciało zostało znalezione w wodzie.



„Wnioski wymiaru sprawiedliwości o tym, że był to tylko fatalny wypadek nie są poparte żadnymi faktami. W żaden sposób nie zostało wykluczone, że Tomasz mógł stracić życie z winy innego człowieka, chociażby poprzez wepchnięcie go do wody. Chociażby zeznania świadków są tutaj dostatecznym dowodem do tego, aby zbadać tą sprawę dokładnie.” – powiedział prawnik rodziców młodego Polaka.

źródło: ad.nl


(Visited 684 times, 1 visits today)