Spór o uchodźców w Holandii się zaostrza. Przeciwnicy i zwolennicy imigracji otwarcie grożą sobie śmiercią. W wielu miejscowościach, do których maja trafić uchodźcy, dochodzi do gwałtownych manifestacji. Szef frakcji Liberałów (VVD) w parlamencie Halbe Zijlstra otrzymał list z pociskiem, po tym jak zażądał, by skrócić imigrantom zasiłki – donosi holenderski portal „Dutchnews.nl”.

Według portalu atmosfera jest tak napięta, że sam król, który przebywa z oficjalną wizytą w Chinach, postanowił interweniować.

U nas w Holandii rozmawiamy ze sobą, a nie walczymy. Rozumiem lęki związane z napływem imigrantów. Ale stosując groźby i zastraszając ludzi niszczycie wartości, na których opiera się Holandia

—oświadczył król Willem-Alexander. Do Holandii ma przybyć do końca roku ponad 60 tys. imigrantów. O wiele mniej niż do Niemiec, ale zdaniem większości Holendrów to i tak zdecydowanie za dużo. Pod presją znaleźli się politycy opowiadający się za polityką otwartych ramion.

busy do holandii

Burmistrz wsi Rijssen-Holten otrzymuje pogróżki, odkąd zgodził się przyjąć 200 uchodźców. W Rijswijk nieznani sprawcy zaatakowali na ulicy radnych, którzy opowiedzieli się za przyjęciem przybyszy z Afryki i Bliskiego Wschodu. W gminie Aalburg, na południu Holandii, mieszkańcy zagrozili, że „spalą ratusz, jeśli rada miasta zgodzi się przyjąć imigrantów”. W Steenbergen doszło do ostrych ulicznych starć między zwolennikami i przeciwnikami imigracji. Ktoś podpalił samochód radnego Zielonych. Spłonął doszczętnie.

Burmistrz Rotterdamu Ahmed Aboutaleb usłyszał: „Stul pysk i podaj się do dymisji”, gdy publicznie ogłosił, że zamierza ugościć w mieście ponad 600 imigrantów. Przeciwnicy imigracji także nie mają łatwo. Lider frakcji parlamentarnej Liberałów (VVD) Halbe Zijlstra otrzymał list z pogróżkami i pociskiem, po tym jak wezwał rząd do skrócenia imigrantom zasiłki. Zaniepokojeni mieszkańcy gmin, planujących przyjąć imigrantów, są zakrzykiwani na spotkaniach z radnymi przez lewicowych działaczy i określani mianem „rasistów”. Dochodzi do bójek.

W Purmerend mieszkańcy protestowali przeciwko decyzji o stworzeniu w okolicy ośrodka dla uchodźców. Wkroczyli na spotkanie rady miasta krzycząc „nie dla ośrodków dla azylantów!”. By usunąć ich z budynku musiano wezwać policję. W Woerden grupa zamaskowanych mężczyzn obrzuciła ośrodek dla syryjskich uchodźców jajkami i fajerwerkami. Wywiesili na budynku transparent z napisem: „Zamknijcie granice!”. 11 osób trafiło do aresztu.

źródło:  w Polityce

(Visited 299 times, 3 visits today)