Wtorkowa ewakuacja komercyjnej części lotniska Schiphol i pobliskiego hotelu została spowodowana przez pijanego Polaka – podaje w środowe popołudnie holenderski portal internetowy metronieuws.nl. 25-letni Polak we wtorkowy wieczór miał się pojawić na największym lotnisku w Holandii w stanie wskazującym na spożycie alkoholu – pisze miejscowy portal.

Codzienne wyjazdy Busem do Holandii +48 533 123456, otobus.com.pl
Codzienne wyjazdy Busem do Holandii +48 533 123456, otobus.com.pl

Miał podejść do jednego z policjantów i powiedzieć mu, że „jest terrorystą”. Ponieważ dźwigał „dwa duże plecaki podróżne”, ochrona zareagowała błyskawicznie. Na miejscu pojawił się oddział antyterrorystów, zamknięto część terminalu oraz hotel mający z nim łącznika, a wejścia do portu zostały obstawione przez uzbrojonych policjantów. Dziesiątki pasażerów nie mogło w tym czasie dostać się do swoich aut, które zaparkowane były w zamkniętej ze względów bezpieczeństwa części portu lotniczego. Po zatrzymaniu mężczyzny lotnisko przeszukiwano kolejne cztery godziny z użyciem policyjnych psów. W tym czasie policyjny robot sprawdzał bagaże zatrzymanego. Nie znaleziono w nich ładunków wybuchowych. Mężczyzna w środę pozostawał w areszcie – poinformowała agencja Associated Press, powołując się na źródła policyjne. Portal metronieuws.nl dodał, że według śledczych „Polak nie ma stałego adresu” zamieszkania w Holandii.





źródło: tvn24.pl

(Visited 277 times, 1 visits today)