W Holandii kilku napastników pobiło dwóch Polaków. Mieli gaz, kije i pałkę teleskopową. Dwóch najbardziej agresywnych trafiło do aresztu. – Gdyby moi klienci się nie bronili, mogliby umrzeć – mówi prawnik poszkodowanych.



Na campingu Fort Oranje w południowo-zachodniej Holandii 26 czerwca kilku napastników pobiło dwóch Polaków.

Holandia: napastnicy, którzy zaatakowali Polaków na campingu Fort Oranje, trafili do aresztu

Na nagraniach z monitoringu widać, jak mężczyźni są wyciągani z samochodu, a następnie zaatakowani gazem, kijami i pałką teleskopową.





Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami
Codzienne busy do Holandii, Niemiec Belgii i Polski, bez przesiadek, pod dom nowymi autami

Samochód moich klientów został zatrzymany przez atakujących, otworzyli im drzwi i bagażnik. Gdy wyszli z samochodu, zaatakowało ich przynajmniej pięć osób. Na pewno czekali na nich. Gdyby moi klienci się nie bronili, mogliby umrzeć
– powiedział we wtorek w sądzie Gerard Dorsman, adwokat poszkodowanych Polaków, cytowany przez portal bndestem.nl.

Jeden z poszkodowanych mężczyzn ma złamaną kość strzałkową. Powodem ataku najprawdopodobniej była kłótnia między stronami.

Decyzją sądu w dwóch najbardziej agresywnych napastników: bracia w wieku 33 i 34 lat, do wydania wyroku pozostaną w areszcie. Wyrok ma zostać ogłoszony 14 sierpnia.

źródło: Gazeta.pl

(Visited 547 times, 1 visits today)