Wszystko zaczęło się od kota nazwanego Vlad. Został on kupiony przez kobietę za 700 $ na jednym z portali aukcyjnych. W opisie napisane było, że to kot Sfinks. Po zakupie kobietę zaniepokoiły małe plamki i ranki na ciele zwierzaka.

Udała się więc z nim do weterynarza, który od razu stwierdził, że to skutek golenia maszynką i kremu do depilacji. Po kilku tygodniach, gdy włosy zaczęły odrastać okazało się, że to pręgowany kociak. Inna kobieta zapłaciła na tej samej aukcji kota za 650 $, który miał podobne plamki. Jemu także po kilku tygodniach zaczęły odrastać włosy.

Zadzwoń już teraz : +48 533 123456
www.busydoholandii.org

Najprawdopodobniej sprzedawca nastawiony był na zysk ponieważ prawdziwe Sfinksy mogą kosztować 1000 lub więcej dolarów. Pierwsze doniesienia na temat kotów pojawiły się 18 listopada. Od tego momentu udało skontaktować się z kilkoma poszkodowanymi osobami, które kupiły podrabiane koty.

Jeżeli uda się złapać nieuczciwego sprzedawcę, może mu grozić 20 tyś $ kary i bezwzględny zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt.

źródło: wrealu24.pl

(Visited 48 times, 48 visits today)