W Polsce wokół Facebooka rozpętała się ostatnio afera związana z banowaniem profili narodowców. Sprawą zainteresowało się m. in. ministerstwo cyfryzacji. Sytuacja popularnego portalu społecznościowego w Niemczech wygląda jeszcze gorzej.

Facebookiem zainteresowała się niemiecka prokuratura na wniosek adwokata z Wuerzburga – Chan jo Junga. Prawnik twierdzi, że zarządzający stroną tolerują wezwania do morderstwa, groźby użycia przemocy czy kwestionowanie Holocaustu. Do pozwu dołączono listę komentarzy, które nie zostały usunięte mimo tego, że nie były zgodne z niemieckim prawem.

To nie pierwsza taka sytuacja Facebooka w Niemczech, choć pierwsza tak poważna. Jakiś czas temu podobny donos dotarł do prokuratury w Hamburgu. Prokuratorzy stwierdzili jednak, że podejrzani są poza zasięgiem niemieckiego wymiaru sprawiedliwości i odmówili wszczęcia postępowania.

Przypomnijmy, że w Polsce Facebook jest oskarżany o manipulację mediami i wyciszanie tych, które publikują treści niewygodne dla administratorów portalu. Zbanowano konto posła Marka Jakubiaka, likwidowane są like na profilu Mariusza Max Kolonko, o Narodowcach nie wspominając.

źródło: pikio.pl

(Visited 49 times, 1 visits today)