Pewny awans Francji, ale po przerwie Islandczycy pokazali się z dobrej strony i godnie pożegnali się z Euro 2016! To było rewelacyjne spotkanie Islandia pomimo straty 4 bramek w pierwszej połowie walczyła do samego końca, zdobywając przy tym sympatię europejskich kibiców.





20 minut – tyle trwała nadzieja, że piękny, pełen niesamowitych zwrotów akcji islandzki film o podboju Francji będzie trwał nadal. Dwadzieścia minut, bowiem wtedy padł drugi gol dla gospodarzy. Strzelił go Paul Pogba, któremu z rzutu rożnego na głowę dośrodkował Antoine Griezmann. Dlaczego ostatni klaps reżysera nie zapadł w 12. minucie, gdy bramkę zdobył Oliver Giroud? Anglicy, jak bowiem dobrze pamiętamy, też bowiem z Islandią prowadzili…





Francuzi jednak błędu skompromitowanych wyspiarzy nie popełnili. Są za dobrzy. Do tej pory zarzucano im, że słabo rozpoczynają mecze. No to rozpoczęli tak jak przystało być może na nowych mistrzów Europy. Wspomniany Giroud doszedł do piłki zagranej za plecy obrońców, strzałem lewą nogą posłał piłkę w kierunku dalszego słupka. Gdyby Karim Benzema miał więcej oleju w głowie, to napastnik Arsenalu pewnie siedziałby w niedzielę na ławce rezerwowych. No, ale że Benzema jest jaki jest, to Giroud korzysta. To jego drugi gol w tym turnieju. Też był krytykowany. Teraz nieprzychylne głosy pewnie ucichną.



źródło: twitter/wp.pl

(Visited 101 times, 3 visits today)