Polacy, którzy wyjechali z kraju, już tu raczej nie wrócą. Nie pomogą żadne programy. Jakość życia za granicą, większe swobody to różnice, których nie da się szybko zniwelować – takie są wnioski ze środowej dyskusji o emigracji z Polski w czasie Forum Ekonomicznego w Krynicy.




busy holandia polska

– Po 2004 r. z Polski wyjechało 1,3 mln osób. Bezrobocie wynosiło wtedy 20 proc. Dziś 8 proc. Zarobki poszły w górę. Ale to za mało, żeby Polacy wrócili. Ludzie wyjeżdżają, żeby się dorobić. Bardzo często powody wyjazdów są ekonomiczne. Przyczyny powrotów, jeśli już, są rodzinne, choćby opieka nad bliskimi – mówił prof. Maciej Duszczyk, prorektor Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem 500+ nie spowoduje, że liczba Polaków wzrośnie. – Ale może zachęcać część emigrantów do powrotu – mówił. Nie będzie to jednak duża skala wzrostu. Dlatego, by zasypać dziurę, która powstaje po wyjeździe Polaków, powinniśmy pomagać osiedlać się w Polsce tym, którzy chcą tu przyjechać ze Wschodu. Dziś 90 proc. emigrantów, którzy przyjeżdżają do Polski, to Ukraińcy.

– 120 mld zł trafiło do Polski od emigracji po okresie przemian. To domy, samochody, lepsze życie – mówił prof. Duszczyk.

Uciekają młodzi

– Emigracja to przede wszystkim szansa. Ale też zagrożenie. Jesteśmy w bardzo ciekawym punkcie historii. W ostatnich latach z Polski wyjechało bardzo wielu młodych ludzi. I nie wrócą. Żadne programy tu nie pomogą. Bo różnica w poziomie życia w Polsce i na Zachodzie jest bardzo duża. To zagrożenie, bo tracimy młodych, operatywnych, mobilnych – mówił poseł PiS Michał Dworczyk. – Mogą być ambasadorami Polski za granicą. Ale musimy umieć to wykorzystać – tłumaczył.




busy holandia polska
– Jest wiele powodów, dla których ludzie przyjeżdżają. Mój przyjazd do Liverpoolu nie był w poszukiwaniu pracy, lecz z miłości – mówiła Małgorzata McKane, dyrektor Merseyside Polonia z Wielkiej Brytanii. Mówiła też, że przyczyną wyjazdów są często małżeństwa mieszane. W Anglii jest dla nich większa tolerancja. To samo dotyczy osób z mniejszości seksualnych. Ponadto do Anglii przyjeżdżają studenci z Polski. – Dość często przyczyną emigracji jest lepsza jakość życia, wsparcie socjalne. Do tego dochodzą oczywiście wyjazdy w poszukiwaniu pracy – mówiła Małgorzata McKane.

– Mam poczucie, że nie wrócą. Nie widzę tego w Liverpoolu. Stale przyjeżdżają nowi. Wyjazdów prawie nie ma. Jeśli Polska się nie zmieni, nie będzie bardziej tolerancyjna, przyjaźniejsza, to się nie zmieni. Tymczasem wygląda na to, że wszystko idzie w drugą stronę. Widziałam to nawet w czasie paneli w Krynicy. To niewiarygodne i przykre. Nie będzie powrotów. Polonia zostanie w Wielkiej Brytanii – dodała.

Wyjeżdżają z Ukrainy, Białorusi, Litwy

– Emigracja zarobkowa do Polski i na Zachód przybiera na sile. Ukraińcy chcą pracować w Polsce i organizować tu sobie życie – mówił Jerzy Wójcicki, członek zarządu związku Polaków na Ukrainie. Dodał, że te wyjazdy często powodują podziały rodzin. – Rodzice wyjeżdżają, zakładają w Polsce nowe rodziny. Dzieci z pierwszych związków zostają na Ukrainie. To smutne, ale tak jest – mówił.

Opowiadał też o Polakach, mieszkańcach Ukrainy, którzy emigrują do Polski. – Za jakiś czas nie będzie już Polaków na Ukrainie. Zostaną polskie cmentarze, pamiątki. Trzeba o nie dbać i o nich pamiętać – tłumaczył.

– Od lat mówi się, że Polaków na Białorusi nie będzie. Ciągle jesteśmy – śmiał się Andrzej Poczobut, członek rady nadzorczej Związku Polaków na Białorusi. I opowiadał, że niemal 50 proc. obywateli Białorusi deklaruje chęć wyjazdu za granicę. Wśród młodych jest jeszcze gorzej. Wyjechać chce 61 proc. – Co gorsza, ludzie przede wszystkim wyjeżdżają do Rosji. To przez łatwość legalizacji pobytu i podjęcia pracy – mówił Poczobut. – Teraz lepsza wiadomość. Liczba wyjeżdżających do pracy w Rosji w ostatnim czasie spada. To dlatego, że sytuacja gospodarcza Rosji się pogorszyła – dodał. Jego zdaniem emigranci raczej nie wrócą. Chyba że na emeryturę.

– Litwa ma jedne z najwyższych cen w UE i jedne z najniższych zarobków. To potężny bodziec do emigracji. Straciliśmy ponad 20 proc. mieszkańców w ciągu 20 lat. Jesteśmy drugim źródłem emigrantów po Polsce. A jesteśmy ponad 12 razy mniejsi od Polski. Szanse na powrót są marne – stwierdził Artur Ludkowski, dyrektor Fundacji Dobroczynności i Pomocy „Dom Kultury Polskiej w Wilnie”. – Litwini stosunkowo rzadko emigrują do Polski. Tak jak Polacy wybierają raczej zachód Europy – dodał.

źródło: wyborcza.biz