• Do niebezpiecznej sytuacji doszło w niedzielę na karwieńskiej plaży
• Na plaży, na której przebywało wielu plażowiczów pojawił się dzik
• Zwierzę było zdenerwowane i atakowało turystów taranując wszystko na swojej drodze



Okazuje się, że dzik wypłynął nagle z wody i wszedł na plażę, na której przebywali ludzie. Z relacji świadków wynika, że zwierzę dosłownie taranowało to, co napotkało na drodze.

Zdenerwowani plażowicze próbowali okiełznać zwierzę. Jedna z osób wezwała Straż Miejską. Po przyjeździe na plażę, strażnicy nie zastali już dzika. Zwierzę uciekło do lasu.

– Zostaliśmy poinformowani przez plażowicza, że z wody wyszedł dzik, atakując plażowiczów i że jest potrzebna apteczka. Szczerze mówiąc myślałem, że chodzi o człowieka, który ma taki pseudonim.




Okazało się, że to był prawdziwy dzik, bo po przybyciu na miejsce zastaliśmy mężczyznę z zakrwawioną nogą. Kilka innych osób miało również rany – opowiadał jeden ze świadków zdarzenia.




źródło: wp.pl /YouTube