Skandynawia to ewidentnie światowy lider wyznaczania granic postępu. Kilka tygodni temu okazało się, że jeśli w Norwegii zabijesz 77 osób i z tego powodu trafisz do więzienia, to możesz liczyć na gigantyczne odszkodowanie finansowe. Teraz w Danii pojawił się pomysł, aby opodatkować czerwone mięso. Powód? – Więcej wegetarian, to mniej CO2 w atmosferze Ziemi. Jednym słowem – odjazd!




Rząd w Kopenhadze, za namową Duńskiej Rady Etyki, rozważa na poważnie wprowadzenie podatku od czerwonego mięsa, a w niedalekiej przyszłości nałożenie takich obciążeń na wszelkie rodzaje mięsa. Zdaniem pomysłodawców tego podatku – produkcja mięsa, a dokładnie – hodowla krów – powoduje sporą emisję CO2 do atmosfery. Jeśli zatem sztucznie podwyższy się ceny mięsa (poprzez wprowadzenie specjalnego podatku), to ludzie będą jedli go mniej, a tym samym spaść ma emisja dwutlenku węgla do atmosfery.



BUSY DO POLSKI NIEMIEC BELGII HOLANDII

To niebywałe jak nisko musi upaść Zachód, aby spełnić oczekiwania garstki postępowców, dla których idee skrajnej poprawności politycznej czy walki z abstrakcyjnymi problemami, takimi jak ociepleniem klimatu spowodowane przez człowieka, całkowicie przesłaniają zdrowy rozsądek. Dania, jak i cała Skandynawia, wydają się być obecnie światowymi liderami wyznaczania granic postępu. Niestety, ten wyścig o przesuwanie wspomnianych granic, który rozlał się już na niemal całą Europę, jest też jedną z głównych przyczyn obecnego kryzysu tożsamości zachodnich społeczeństw. Warto o tym pamiętać zanim bezwiednie dołączymy do wyścigu o postęp…





ŹRÓDŁO: niewiarygodne.info.pl

(Visited 95 times, 1 visits today)