To, jaka zima nas czeka, zależy w dużej mierze od usytuowania i siły wiru polarnego. Mimo, że mamy globalne ocieplenie, które niezbyt fajnie traktuje Arktykę, może się okazać, że w Polsce będziemy mieć temperatury niemal arktyczne.

Z obserwacji polarnego wiru zamieszczonych w magazynie Nature Climate Change wynika, że cały czas on się przemieszcza. Może to spowodować dłuższą zimę w USA i w Europie oraz wyjątkowo chłodny marzec. Podobna sytuacja była już dwa lata temu, kiedy w USA i Kanadzie zima była wyjątkowo dotkliwie zimna.

Na świecie istnieją dwa wiry polarne: jeden stratosferyczny, drugi troposferyczny. Zazwyczaj to właśnie ten drugi sprawia, że jest nam tak zimno, jednak obserwacje dotyczą wiru stratosferycznego.

To właśnie on ma większy, ale delikatniejszy wpływ na zimę w średnich szerokościach geograficznych. Przez ostatnie 30 lat stratosferyczny wir polarny przesuwa się w kierunku Eurazji i staje się słabszy. Jednak to oznacza, że wir się rozrywa i przez to przynosi strumienie zimnego powietrza w wielu częściach świata.

Bezpośrednia przyczyna przesuwania się wiru jest związane z topniejącym lodem na Oceanie Arktycznym, zwłaszcza na Morzu Barentsa i Morzu Karskim

źródło: noizz.pl

 

(Visited 68 times, 68 visits today)