Wszystko zaczęło się – najprawdopodobniej – od pękniętej opony. Osobowy bus, w którym jechało siedem osób, wpadł w bariery energochłonne. Do wypadku doszło w piątek rano na autostradzie A1 pod Łodzią. – donosi TVN





Niedziela do Polski

Bus jechał w kierunku Katowic. – W pobliżu węzła Tuszyn kierowca stracił panowanie nad autem i uderzył w bariery – mówi kom. Adam Kolasa z łódzkiej policji. Wszystkie siedem osób, które znajdowały się w pojeździe trafiło do szpitali.

– Są to placówki w Piotrkowie Trybunalskim i Pabianicach – wyjaśnia Kolasa. Dodaje, że kierowca busa był trzeźwy. Pojazd nie był przeciążony.




Pęknięta opona?

Jak na miejscu zdarzenia dowiedział się Piotr Dąbrowicz, dziennikarz TVN24, do wypadku mogła przyczynić się pęknięta opona w busie. To jednak wstępna wersja, którą sprawdzać będą jeszcze funkcjonariusze. Ruch na A1 w kierunku Katowic jest w miejscu wypadku utrudniony. Samochody kierowane są pasem awaryjnym. Autostrada ma być udrożniona przed godz. 10.




źródło: tvn24.pl