Rakiem można się zarazić – do tak wydawałoby się niewiarygodnego wniosku doszli brytyjscy naukowcy, którzy z każdym dniem uzyskują coraz więcej dowodów na poparcie swojej tezy.

Na razie zjawisko zarażenia się nowotworem zaobserwowano u zwierząt.




Między innymi u małż – omułek – zaobserwowano epidemię białaczki co okazało się wynikiem tego, iż nowotwór „przeskakiwał” pomiędzy poszczególnymi osobnikami. Co jeszcze ciekawsze, nowotwór, który wykryto u badanych omułek nosił genetyczne miano innego gatunku mięczaków – co jest uważane za jeden z dowodów na to, zakażalność nowotworem jest również międzygatunkowa.

Więcej dowodów na występowanie „nowotworów zakaźnych” zaobserwowano u psów i diabłów tasmańskich.

– Nowotwór nie wyrósł z ciała badanego diabła tasmańskiego. Szczegółowe badania pokazały, że guz narodził się z komórek samicy diabła tasmańskiego, a badaliśmy samca – przekonuje dr Elisabeth Murchison z Uniwersytetu Cambridge.




Niedziela do Polski

Po zaskakującym odkryciu u jednej pary zwierząt, naukowcy postanowili przebadać więcej diabłów tasmańskich w kontekście powstawiania u nich nowotworów. Po przestudiowaniu setek przypadków okazało się, że zwierzęta przekazywały sobie komórki rakowe poprzez ugryzienia i ślinę.

Naukowcy uspokajają jednak, że jak na razie nie wykryto takiego zjawiska u ludzi. Podkreślają także, że „nowotwór to nie grypa” i nie można się nim zarazić przebywając z chorym w jednym pomieszczeniu – jedynymi aktualnie znanymi sposobami przekazywania komórek rakowych u ludzi są przypadki ciężarnych kobiet, które przekazują nowotwór swoim dzieciom lub dawcy narządów, którzy wraz z przeszczepionym organem przekazują komórki rakowe biorcom tych organów. Są to jednak wyjątkowo rzadkie przypadki.



źrodło: pikio.pl


(Visited 107 times, 2 visits today)