Szwedzki sąd skazał na cztery lata więzienia trzech mężczyzn, którzy dopuścili się gwałtu na współpasażerce podczas rejsu promem na Bałtyku. Wszyscy zaprzeczali oskarżeniu i twierdzili, że kobieta nie została do niczego zmuszona. Sąd nie dał im jednak wiary.



Do gwałtu doszło w lutym 2015 roku podczas rejsu ze Szwecji na fińskie Wyspy Alandzkie promem Cinderella. Statek jest promem w teorii, bo w praktyce to przede wszystkim wycieczkowiec. Nocne rejsy są okazją do imprez i konsumpcji alkoholu tańszego niż w sklepach na brzegu.

„Zwabili” kobietę do swojej kabiny

Według sądu podczas jednej z takich wypraw trzej mężczyźni „zwabili kobietę pod silnym wypływem alkoholu” do swojej kabiny. Tam brutalnie ją gwałcili na zmianę na dodatek bijąc i podduszając. Oskarżeni bronili się, że nikt kobiety do seksu nie zmuszał i sama tego chciała.





Codzienne wyjazdy Busem do Holandii +48 533 123456, otobus.com.pl
Codzienne wyjazdy Busem do Holandii +48 533 123456, otobus.com.pl

Sąd dał jednak wiarę wersji poszkodowanej, która utrzymywała, że została wykorzystana. Na jej korzyść przemawiało to, że bardzo szybko poddała się obdukcji lekarskiej i otrzymała zaświadczenie o różnych odniesionych obrażeniach. Prawniczka kobiety nazwała proces „skomplikowanym” i wyraziła radość, że ostatecznie udało się go wygrać. Była jednak rozczarowana wyrokiem. – Cztery lata to minimalny wyrok za kwalifikowany gwałt i moim zdaniem zasługiwali na więcej. Kobieta sama wobec trzech napastników, to powinno zostać ostrzej ukarane. Moim zdaniem wyroki w tego rodzaju sprawach są zbyt łagodne – stwierdziła Elisabeth Massi Fritz.

źródło: tvn24.pl