Lewacki pieniacz i błazen Guy Verhofstadt szef Porozumienia Liberałów i Demokratów w Parlamencie Europejskim wzywa p. Premier Beatę Szydło do respektowania orzeczenia TK. Jak podkreślił w wystosowanym oświadczeniu, teraz zamiast pogłębiać paraliż TK i kryzys konstytucyjny w Polsce premier powinna uczynić to, „co zrobiłby każdy demokratyczny rząd: opublikować wyrok bez zwłoki i wdrożyć jego postanowienia”.

A kimże to jest Guy Verhofstadt aby pouczać premiera suwerennego i niepodległego kraju jakim jest Polska!?

Verhofstadtowi pomyliły się chyba okresy historyczne, daty! Może myśli, że Polska jest jakąś kolonią belgijską? Może Verhofstadt nie pamięta historii własnego kraju? Tak dla przypomnienia to do belgijskiego imperium kolonialnego – istniejące w latach 1908-1962 –  wchodziły dwie należące do Królestwa Belgii kolonie – Kongo Belgijskie (obecnie Demokratyczna Republika Konga) oraz protektorat Ruanda-Urundi (obecnie Rwanda i Burundi). Polska nigdy nie była kolonią Belgii. I nie będzie nas Verhofstadt pouczać jak mamy rządzić we własnym domu.

Jeśli ktoś chce poczytać więcej jak wyglądały „demokratyczne” rządy Belgów np. w Kongo to polecam bardzo ciekawy tekst: Kongo – prywatna kolonia Króla Belgów . I pomyśleć, że ktoś wywodzący się z takiego narodu, który dopuszczał się takich okrucieństw i bestialstwa teraz ma czelność pouczać nas Polaków! Przypomnę, że te wszystkie okrucieństwa miały miejsce nie kiedyś tam…, ale w XX w.!

niedziela-2

Dla ścisłości, Polska nigdy nie miała też żadnych kolonii, nie uciskała i nie wyzyskiwała innych narodów i krajów tak jak to robiła ojczyzna Verhofstadta – Belgia. Widać kolonialne zapędy nadal się marzą Verhofstadtowi.

Gdy Belgia pławiła się jeszcze w feudalizmie, to Polska uchwalała pierwszą w Europie demokratyczną Konstytucję 3 Maja. Miech więc szczerbaty i toczący pianę Verhofstadt nas nie poucza, co to jest demokracja i co mamy lub nie – respektować! Niech lepiej zajmie się swoim krajem w którym „uchodźcy” gwałcą belgijskie kobiety i dziewczęta. Najpierw trzeba posprzątać na własnych podwórku, zmierzyć się z własną historią, zanim zacznie pouczać się innych.

 

źródło: fronda

(Visited 103 times, 1 visits today)