Posłowie debatowali w czwartek nad dwoma projektami dotyczącymi aborcji – jednym proponującym całkowity zakaz przerywania ciąży, drugim zezwalającym na aborcję do 12. tygodnia. To pierwsze zgłoszone w tej kadencji rządu PiS propozycje zmiany prawa dotyczącego aborcji. Politycy właśnie zdecydowali, który projekt poprzeć, a który odrzucić.




Niedziela do Polski

Pierwszy z projektów to obywatelski projekt Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji”, wprowadzający całkowity zakaz aborcji i odpowiedzialność karną dla każdego, kto spowoduje śmierć dziecka poczętego, również dla matki – mimo że za utrzymaniem niekaralności kobiet opowiedzieli się też polscy biskupi, którzy w komunikacie Konferencji Episkopatu Polski z kwietnia br. zadeklarowali, że nie popierają karania kobiet, które dopuściły się aborcji.

Zdaniem Komitetu najważniejsze jest, by to dziecko miało zapewnioną ochronę już od momentu poczęcia. – Mamy nadzieję i oczekiwanie, że ustawa wprowadzająca całkowity zakaz aborcji zostanie uchwalona i zacznie obowiązywać jeszcze w tym roku – mówią przedstawicielki Komitetu „Stop Aborcji”. Jeśli tak by się stało, Polska byłaby nie tylko jednym krajem w Unii Europejskiej, ale także jednym z nielicznych na świecie, w którym aborcja byłaby niedopuszczalna, bez żadnych wyjątków.



Przygotowany z kolei przez komitet „Ratujmy Kobiety” projekt zatytułowany „O prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie”, proponuje liberalizację obecnych przepisów – przewiduje prawo kobiety do przerwania ciąży do końca 12. tygodnia. Później aborcja byłaby dopuszczalna w tych samych przypadkach, w jakich obecnie jest dozwolona – czyli gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, występuje prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego.

Te przepisy weszłyby jednak w życie z pewnymi zmianami – w przypadku, gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego – aborcja dopuszczalna byłaby do 18 tygodnia ciąży. W przypadkach ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby przerwanie ciąży byłoby dopuszczalne do 24. tygodnia; w przypadku, gdy wykryta choroba uniemożliwia płodowi samodzielne życie i nie ma możliwości jej wyleczenia, przerwanie ciąży byłoby dopuszczalne bez ograniczeń.




źródło: newsweek.pl


(Visited 72 times, 1 visits today)