Miał opiekować się 3-letnim Nikosiem. Zamiast tego – jak twierdzą śledczy – zgwałcił i zabił dziecko. 25-letni obywatel Kanady trafił do aresztu.




Codziennie busy do Holandii, Niemiec, Belgii

–Pracuję tak długo i po raz pierwszy coś takiego widziałam – mówi pediatra, pod której opiekę trafił chłopiec.

Do tragedii doszło na początku października w Wieruszowie w woj. łódzkim. Matka 3-letniego Nikosia zostawiła syna pod opieką poznanego przez internet partnera, 25-letniego mężczyzny z portugalskim dowodem osobistym i kanadyjskim paszportem.

Gdy wróciła do domu, dziecko było nieprzytomne. Kobieta natychmiast zadzwoniła po pogotowie. Chłopiec trafił do szpitala, tam zmarł.




Jak wstępnie ustalili śledczy, przyczyną śmierci Nikosia były „urazy czaszkowo-mózgowe, powikłane masywnym obrzękiem i rozmiękaniem mózgu”.

– Obrażenia te powstały w wyniku działania dużej siły – mówi w rozmowie z reporterem UWAGI! Jolanta Szkilnik z sieradzkiej prokuratury. – Zakres pozostałych obrażeń i ich umiejscowienie wskazują jednoznacznie na udział osób trzecich w ich powstaniu, a także na dokonanie gwałtu – dodaje.

Lekarze podejrzewali, że dziecko mogło być ofiarą pobicia, dlatego natychmiast powiadomili policję a chłopca w ciężkim stanie przetransportowano do szpitala w Łodzi.Tam dziecko zmarło.

Prokuratura przedstawiła 25-latkowi zarzut zbrodni zabójstwa ze zgwałceniem i znęcania się nad osobą nieporadną ze względu na wiek oraz osobą, nad którą sprawował opiekę. – Podejrzany nie przyznał się do zarzutu. Złożył wyjaśnienia i przedstawił swoją wersję wydarzeń – mówi Jolanta Szkilnik. Mężczyzna jest tymczasowo aresztowany.

źródło: WPROST


(Visited 1 518 times, 1 visits today)