24-letni Lewis Pierre został skazany na dożywocie za zabójstwo 21-letniej Darii Pionko. Uznanie winy mężczyzny, który skopał Polkę na śmierć, zajęło sądowi w Leeds zaledwie… 2 godziny.




Do zbrodni doszło 22 grudnia ubiegłego roku. Polka, która pracowała jako prostytutka, została skatowana w okolicy Springwell Road w Leeds. Jej ciało znaleziono w dzielnicy czerwonych latarni, gdzie prostytutki i ich klienci nie są niepokojeni przez policję. 21-latka miała rozległe obrażenia twarzy, głowy i ciała. Biegli orzekli, że została skopana na śmierć – i zmarła w ciągu ok. 30 minut po tym, jak została zaatakowana.

Jej oprawca, Lewis Pierre, został bardzo szybko zatrzymany. Do aresztu trafił po tym, jak na jego obuwiu – charakterystycznych butach z metalowymi noskami – znaleziono ślady krwi Polki. Mężczyzna przyznał się do nieumyślnego zabójstwa 21-latki oraz kradzieży – okazało się bowiem, że zwyrodnialec zabrał z portfela nieprzytomnej ofiary 80 funtów. Kupił za nie kebab, papierosy i marihuanę.




Niedziela do Polski
Decyzja w sprawie Brytyjczyka zapadła w błyskawicznym tempie – uznanie go winnym zajęło sądowi zaledwie 2 godziny. 24-latek, który miał już na swoim koncie wyroki za pobicie i rabunek, został skazany na dożywocie. O zwolnienie warunkowe będzie mógł się ubiegać po odbyciu 22 lat kary.




Jak podają służby, Daria Pionko przyjechała do Wielkiej Brytanii w lutym 2015 roku. Przed rodziną utrzymywała, że pracuje jako kelnerka w barze.

źródło: openmagazyn.pl

(Visited 2 174 times, 1 visits today)