23-letni Kamil jest jednym z Polaków, którzy wstąpili w szeregi Państwa Islamskiego. Wyborem chłopca zszokowani byli jego najbliżsi – rodzina, przyjaciel i nauczycielka etyki, która zawsze była blisko chłopaka. Nie mogą dziś uwierzyć, że 23-latek, który po szkole katolickiej przybrał imię „Abdullah”, wkrótce z przykładnego muzułmanina zmienił się w dżihadystę w szeregach ISIS.





polak w isis

Zaczęło się od poszukiwania wiary przez młodego licealistę. Chłopak przeniósł się po pierwszej klasie liceum katolickiego, do innej placówki. Już wtedy miał być muzułmaninem z nowym imieniem – Abdullah. Jedną z inspiracji miała być książka jaką otrzymał na zakończenie klasy w katolickiej szkole, a która traktowała o proroku Mahomecie.

„Kamil przyszedł do naszej szkoły po pierwszej klasie, z dwiema koleżankami z liceum katolickiego. Nie chodził na religię, tylko na prowadzone przeze mnie zajęcia z etyki. Dużo rozmawialiśmy, o różnych religiach” – mówi Anna, nauczycielka Kamila.

Pierwszą osobą, której chłopak powiedział o zmianie wiary była właśnie nauczycielka. Kamil powiedział jej, że muzułmaninem został w meczecie w Lublinie, gdzie wygłosił wyznanie wiary i zmienił imię. Nastolatek wystarał się także o klucz do podziemi szkoły, gdzie mógł się modlić. Pod koniec liceum wszyscy wiedzieli już, że chłopak jest muzułmaninem. Nie akceptowała to jednak rodzina „Abdullaha”.




Niedziela do Polski

„Dokładnie opowiedział, jak to było. Pamiętam, że była to jesień. Przyszedł do mnie po lekcji i prosił o dyskrecję. Powiedział, że pojechał do Lublina do meczetu i wyznał wiarę w Allaha. I tylko tyle potrzeba, żeby zmienić wiarę” – opowiada nauczycielka etyki.

Choć przekonywał zawsze, że terroryści to wcale nie muzułmanie i sam miał być wzorem dla innych muzułmanów, po liceum zainteresowało się nim ABW. Kamil spotykać się miał bowiem z osobami, które Agencja miała na oku. Po liceum zaczął także studia w Warszawie. Rzucił je jednak szybko i wyjechał do Norwegii.

Pracował tam w niejednym fachu, obracał się w multikulturowym towarzystwie, a zwłaszcza wśród innych muzułmanów. Obowiązkiem dla niego była codzienna wizyta w meczecie. Z okresu, kiedy Kamil był w Norwegii, pochodzą także pierwsze wzmianki o jego zwrocie w wierze i obraniu ekstremistycznego kierunku. Jak opowiada przyjaciel Kamila, to właśnie tam chłopak miał się zradykalizować.



Druga połowa 2013 roku była przełomowa w życiu 20-letniego wtedy Polaka. Oznajmił bowiem rodzinie, że wyjeżdża do Tunezji, gdyż chce żyć w muzułmańskim kraju. Szok, jaki wywołała wśród bliskich chłopaka informacja, że ten pojechał jednak do Syrii, by wspierać ISIS, był ogromny.

„W sierpniu czy wrześniu 2013 roku Kamil zakomunikował rodzinie, że jedzie do Turcji. Bo chce „mieszkać w muzułmańskim kraju”. Wzięli ze znajomymi furgonetkę i przejechali całą Europę. A potem okazało się, że jednak nie jest w Turcji, ale w Syrii. Na terytorium kalifatu” – mówi przyjaciel Kamila.

Chłopak nie zerwał kontaktu z rodziną. Często rozmawiał z bliskimi przez Skype’a, wysyłał im zdjęcia. Można było z nim także skontaktować się przez Facebooka. Przez długi czas właśnie w ten sposób rozmawiała z nim Anna, nauczycielka z jego liceum

„Jeszcze rok temu kontaktowałam się z nim przez Facebook, jak właściwie z każdym moim uczniem. Nic szczególnego nie pisał. Wiedziałam, że był w Syrii, ale nie pytałam, co robi. Potem zobaczyłam na jego profilu ISIS i nie musiałam już o nic pytać” – mówi nauczycielka.

Kamil miał chętnie mówić o tym, że przeszedł kurs strzelania z karabinku Kałasznikowa czy kurs snajperski. Mówił także, że pobrał się z Syryjką i urodziło mu się w lutym dziecko. Nie wspominał jednak nigdy o dokładnej lokalizacji, w której się znajduje. Nie chciał też komentować tego, co robi ISIS – kiedy zapytano go o mordy dżihadystów miał powidzieć „taka tu tradycja, takie zwyczaje”.

„Rozmawia się z nim jak z robotem. Totalnie wyprany mózg. Jest stracony” – mówi przyjaciel Kamila.

Kontakt z Kamilem urwał się kilka miesięcy temu. Rodzina wciąż nie wie, co dzieje się z 23-latkiem. Wątpią w jego powrót do Polski. Gdyby się tu bowiem zjawił, grozi mu dwa lata więzienia za nielegalne posiadanie broni i legitymowanie się fałszywymi dokumentami. O Kamilu może widzieć coś ABW, które podobno ma „Abdullaha” na oku. Agencja nie chce jednak udzielać na jego temat żadnych informacji.

źródło: pikio.pl


(Visited 1 870 times, 4 visits today)